Forum O wilkach Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Wracajcie słodkie chwały godziny - Test Taihena na Przywódcę

Napisz nowy tematTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Forum O wilkach Strona Główna -> Gryfy / Podniebne Urwiska
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Taihen
Przywódca Gryfów, Wojownik


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 15:58, 21 Maj 2014 Temat postu: Wracajcie słodkie chwały godziny - Test Taihena na Przywódcę

Przyszedł czas, by przywrócić Gronu dawną siłę. By z nawiązką spłacić dług, jaki zaciągnął swoim zniknięciem. Znów stanie na czele dumnego Grona i powiedzie je ku zwycięstwu. Będą silniejsi, niż kiedykolwiek.
Ale to dopiero nadejdzie. A teraz jest tu, by popchnąć metaforyczny klocek domina i zapoczątkować reakcję łańcuchową. Jest tu, by wrócić na stanowisko Przywódcy.
Tu? To znaczy gdzie?
Na szczycie urwiska, oczywiście. Wypatrujący czujnym spojrzeniem egzaminatora. Prawdopodobnie będzie to wilk, a wilki miewają problemy z dostawaniem się w miejsca niedostępne dla nielotów. Wypatrywał więc, by okazać nieco dobrej woli i przynieść sobie egzaminatora, gdy tylko ten pojawi się w zasięgu orlego wzroku.
Bez dalszych wstępów więc - Test Tai'a na Przywódcę czas zacząć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 17:14, 21 Maj 2014 Temat postu:

Egzaminatorem Taihena zaś okazał się pół-nielot. Oto bowiem na terenach Grona pojawił się Alastair: samiec rasy - istotnie - wilczej, obdarowany jednak białymi, pierzastymi skrzydłami oraz darem umiejętności lotu, przynajmniej teoretycznie. Nigdy bowiem nie próbował się wznieść, jakoś brakowało wiecznie czasu lub obawa przed upokorzeniem totalnie gasiła wszelkie zapały.
Zatrzymał się, zmrużył oczy i zastrzygł uchem, jednocześnie poruszając nozdrzami (nieco niczym króliczek, takie tam - skojarzenie). Plątanina zapachów gryfów wyraźnie sugerowała, że kiedyś miejsce to mogło być okupowane przez tenże mityczny gatunek. Wśród zatartych tropów pojawił się jeden, bardziej wyraźny, wyłaniający się odważnie na ich tle. Świeży. Ktoś tu był. Być może właśnie owego 'ktosia' szukał. Rozkleił powieki z niezadowoleniem zauważając, że gryf ten znajduje się niesamowicie wysoko. Westchnął ze zrezygnowaniem. Nie wiedział, że test ten będzie dotyczył i jego skromnej osoby. Machnął mocno skrzydłami raz i drugi, uderzył w powietrze trzeci i czwarty, odepchnął się łapami. Nieco się uniósł, dumny i szczęśliwy, jednak zbyt długo stan ten nie trwał, bo w końcu z powrotem wylądował na podłożu.
- Szukam niejakiego Taihena! Czy mógłbyś zejść do mnie, bo głupio się egzaminować krzykami! - zawołał w eter, zadzierając mocno głowę. Może ma nieco szczęścia i gryf ten nie okaże się krwiożerczą i cyniczną bestią, która obśmieje z góry na dół jego (brak) zdolności lotu? Może go nie pożre? Kto wie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Taihen
Przywódca Gryfów, Wojownik


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 17:28, 21 Maj 2014 Temat postu:

Prawda, chęć śmiechu dała się odczuć. Dlatego też, zanim wzbił się w powietrze, poczekał chwilę, by "banan" zszedł z dzioba.
Zbliżył się do krawędzi, po czym gładko z niej zsunął, nie trudząc uderzaniem skrzydłami. Rozłożył je jedynie. Czas na małą pokazówkę, żeby wilkowi w piety poszło. Niebo jest dla gryfów!
Zrobił ze dwa okrążenia, po czym wywinął beczkę. Złożył skrzydła, pikując prosto na wilka, a potem rozłożył, w ostatnim momencie. Złapał wilka szponami tylnych łap i lewej przedniej. Następnie jednym machnięciem skrzydeł wzbił się znów w powietrze. Kolejne dwa, trzy machnięcia, złapanie prądu wznoszącego... Poszybował ku miejscu, w którym niedawno czekał. Nie mogąc się powstrzymać zrobił jeszcze kilka pętli, pionowych oczywiście. Oby wilk nie miał choroby lokomocyjnej...
W końcu, łagodnie opadając na półkę, postawił wilka. Następnie sam wylądował.
- Witam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 17:43, 21 Maj 2014 Temat postu:

Choroby lokomocyjnej nie miał, jednakże mimo wszystko jakiś tam dyskomfort odczuwał. Nie znał Taihena, zatem nijak mu nie ufał. Skąd pewność, iż gryf nie rozbije jego wilczej, delikatnej czaszki o najbliższą skałę? Ale wtedy nie zyskałby tytułu Przywódcy, a chyba jakoś mu na tym zależało? A może to jedynie podstęp? Nie, nie, już, spokój! Alastair zamknął zatem oczy. Sztuczki gryfa nie wywarły na nim wrażenia, jednak zupełnie inaczej czuł się, będąc niejako elementem akrobacji. Wolał stać na podłożu i obserwować wszystko z w miarę stabilnego gruntu.
Kiedy poczuł kontakt z czymś twardym, jednolitym, pewnym, otworzył oczy i spojrzał na gryfa, nisko skinąwszy doń białą głową. Jego ogon z lekka omiótł podłoże gdy zad spoczął w miarę swobodnie na skale. Dawno nie czuł takiej ulgi wywołanej zwyczajnym kontaktem z podłożem. Dopiero teraz zaczął w pełni doceniać stąpanie po gruncie.
- Witaj, Taihenie. Jestem Alastair i pojawiłem się tutaj z misją upewnienia się, że gryfom będzie pod Twoimi skrzydłami dobrze. Przekonaj mnie więc do tego - sprawnie przeszedł z podstawowych grzeczności do pytania, pierwszego, łatwego, jednego z wielu. Niby przypadkowo skonstruowanego tak, iż gryf miał pełne pole do popisu: nie miał narzuconego, co powinien przedstawić. Od ogółu do szczegółu - dzisiejszy test przeprowadzony będzie właśnie wedle tej zasady. A przynajmniej tak zostanie rozpoczętym.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Alastair dnia Śro 17:45, 21 Maj 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Taihen
Przywódca Gryfów, Wojownik


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 17:59, 21 Maj 2014 Temat postu:

- Kiedyś już dzierżyłem ten tytuł, jednak na skutek całkowitego zniknięcia gryfów przestał on cokolwiek znaczyć. Wtedy jednak zapewnić mogę, że Gronu nie było źle. Wydaje mi się, że dobrze pełniłem swoje obowiązki. Teraz więc teraz, gdy Gryfy wróciły, chcę znów stanąć na ich czele. Nie da się też ukryć, że większość gryfów należy bezpośrednio do mojej rodziny, a pozostałe są mi bliskie, choć nie łączą nas więzy krwi. Chcę dla nich jak najlepiej. Chcę im zapewnić dobre dzisiaj i lepsze jutro. Poza tym... Grono musi mieć Przywódcę, a ja jestem jedynym dorosłym gryfem w Krainie zdolnym przyjąć tę odpowiedzialność. Watahy mogą się bez władz obyć, wy, wilki, zawsze byłyście kiepsko zgrane. Ale my jesteśmy jedną rodziną. A wspólny przywódca i wspólny cel tylko to spotęgują.
Usiadł, wzrok kierując na ukochany krajobraz.
- Interes Grona jest również moim. To, co jest dobre dla nich, jest dobre również dla mnie. Zależy mi na nich i chcę ich chronić. Czy to cie przekonuje, wilku?
Bystre spojrzenie złotych oczu przeniósł na egzaminatora. Ciekawe, który z ich Bet, czy Alf może powiedzieć coś takiego? Który zna swoje stado równie dobrze?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 18:06, 21 Maj 2014 Temat postu:

- Po części. Nie przekonuje mnie Twoja arogancja i lekceważący stosunek do przedstawicieli innych ras. Poniżanie czy sceptycyzm wobec innych dlatego tylko, że nie są jednymi z Was absolutnie nie pasuje do jakiegokolwiek przywódcy, świadczy jedynie o niedojrzałości - rzekł obojętnie, na krótki moment ściągając brwi i pokręcając łbem. "Kiepsko zgrane"? Zabawne. Ktoś zapatrzony we własny czubek dzioba mógł dostrzec cokolwiek poza nim? Nie skomentował tego jednak nijak inaczej, westchnąwszy tylko krótko.
- Dlaczego zrezygnowałeś ze stanowiska czy też jaki był powód utracenia posady? Grono zaczęło się sypać, nie uważasz więc, że wtedy gryfy potrzebowały Cię bardziej niż kiedykolwiek indziej?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Alastair dnia Śro 18:07, 21 Maj 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Taihen
Przywódca Gryfów, Wojownik


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 18:18, 21 Maj 2014 Temat postu:

Pierwsze słowa wilka skwitował ledwie dostrzegalnym ruchem skrzydeł.
- Powiedz mi więc, w którym momencie moje słowa rozminęły się z prawdą. Mówię jak jest, czy to jest lekceważenie? Dostrzegam problemy wilków i brak ich tutaj. Podaję przyczynę.
Klapnął raz, czy dwa dziobem.
- Gryfy zniknęły całkowicie. Co do jednego, ostatniego. Wtedy odszedłem na jakiś czas, licząc, że jakieś napotkam. Zapewne to właśnie był powód utracenia posady - że odszedłem od pustki w daremnej próbie napełnienia jej. Nie znalazłem żadnego gryfa, jeśli chcesz wiedzieć. Wróciłem więc, jako zwykły gryf, nie pamiętany już przez nikogo. A potem gryfy zaczęły powracać - w niewielkich ilościach, jeden tu, drugi tam. Niewiele ich zostało na stałe, choć robiłem, co mogłem. Większość odchodziła. Ale teraz to się zmieniło. Wreszcie sytuacja zrobiła się właściwa, by mówić o nas, jako o stadzie. Potrzebują mnie teraz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 18:25, 21 Maj 2014 Temat postu:

Alastair nie zareagował na jawne zaczepki gryfa. Tego typu dyskusje były dobrym zadaniem przy kawce czy piwie - nie zaś przy egzaminie. W końcu nietrudno zorganizować grupkę złożoną z niewielkiej garstki gryfów: większe stada zapewne są trudniejsze do ogarnięcia, zwłaszcza gdy do posad przywódczych nikt się nie pcha. Wiedział z autopsji. Niemniej nie było to żadną podstawą, by snuć tego typu wnioski, wygłaszać takie osądy. Zdaniem Alka nikt nie dał Taihenowi prawa oceniania czegoś, czego nie znał. Bo nie znał watah na pewno. Nie ten typ... Na szczęście wilk ten nauczył się jednego: nie pora na subiektywne osądy. Próbował zatem podchodzić do Taihena obiektywnie, przymykając na pewne szczegóły oko. Inaczej oblałby go już na samym starcie. Miał bowiem nieodparte wrażenie, że Tai uważał się za lepszego od byle jakiego wilka. Taki tam, gryfowy Hitler.
- Jakie masz więc pomysły, aby usprawnić funkcjonowanie Grona? - spytał obojętnie; żaden mięsień jego pyska nie drgnął nawet, nie okazując najmniejszego odcienia emocji - aczkolwiek te zdecydowanie ruszyły na istną batalię w umyśle Alfy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Alastair dnia Śro 18:30, 21 Maj 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Taihen
Przywódca Gryfów, Wojownik


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 18:40, 21 Maj 2014 Temat postu:

- Póki co nie ze sprawnością jest problem, wręcz przeciwnie. To wszystko jednak wymaga czasu... Na początek, czasu, by gryfy dorosły. Potem, gdy dorosną, z pewnością obejmą różne urzędy i rangi, tym samym owo funkcjonowanie usprawniając. Póki co zostaje tylko czekać, bo niestety, ale reform razem z młodymi nie przeprowadzę. Czas... Tego akurat nam nie brakuje. Cierpliwości.
Tu nie było dużo do powiedzenia. Całe Grono siedzi obecnie w jego gnieździe, z czego trójka jest świeżo wykluta. Co tu usprawniać? Na razie będzie polować, by mogły trwać i rosnąć, będzie chronił granice, by czuły się bezpieczne. Gdy dorosną, z pewnością mu to wynagrodzą, będą jego godnymi następcami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 18:49, 21 Maj 2014 Temat postu:

Przeczucie podpowiadało Alastair'owi, iż dopuszczenie tego typa do władzy może skończyć się niezbyt korzystnie dla Krainy, zwłaszcza, gdyby - jakimś cudem - nastąpił wielki przyrost gryfiej nacji. Na razie, póki było ich niewielu, nie wydawały się być groźnymi. Z drugiej strony pewien był, że skoro jest ich raptem garstka, obejdzie się bez przywódców. Bo kimże mieliby rządzić? Dotąd sobie radzili, daliby radę jeszcze nieco, aż pojawiłby się bardziej odpowiedni kandydat.
Skinął głową, sugerując, że zaakceptował odpowiedź. Mniej pychy, więcej zastanowienia - i od razu inaczej się rozmowa prezentuje.
- A co, jeśli będzie inaczej? Kiedy gryfy dorosną, jednak nie przyjmą żadnych funkcji? Jeśli opuszczą Krainę? Porzucisz grono czy może będziesz zatrzymywał kolejne istnienia? Jak przekonywałbyś je - o ile byś przekonywał - aby zostały? Aby przyczyniły się dalszemu rozwojowi grona? - zasypał wojownika pytaniami.
Wiedział z własnego doświadczenia, jak frustrujący może być obojętny stosunek członków stada do walki o lepszy byt. Ignorancja nieraz zdenerwowała samca. Czuł się tak, jakby tylko jemu zależało na watasze, onegdaj jednej z silniejszych i potężniejszych. Ciekawe, jak w podobnych sytuacjach poradziłby sobie Taihen? Może i sam Ali wyjdzie z tego spotkania mądrzejszy o nowe doświadczenia?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Taihen
Przywódca Gryfów, Wojownik


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 19:05, 21 Maj 2014 Temat postu:

- Zostanę. Odejście wtedy było błędem. Zostanę i postaram się zatrzymać przy sobie jak najwięcej gryfów. Większość z nas, z natury stadna, pędzi obecnie poza Krainą samotne życie. Wtedy odchodziły, bo Grono było jednoosobowe. Teraz, gdy jest silniejsze, sądzę, że zostaną. Niewiele mogę im ofiarować - ot, poczucie przynależności do czegoś większego. Jednak większość właśnie tego szuka i potrzebuje. Oni zostaną. Wierzę, że tak będzie. Świat zrobił się bardzo niebezpieczny... Zwłaszcza dla gryfów. Tutaj mogą znaleźć azyl. Byłem za granicami Krainy i widziałem, co tam jest. Nie sądzę, by gryfom żyło się tam dobrze, więc, nawet, jeśli odejdą, wrócą w końcu.
Kłapnął dziobem ponownie, ot, by post nie składał się z samej wypowiedzi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 19:11, 21 Maj 2014 Temat postu:

Alastair skinął głową po raz kolejny, zastanawiając się jednocześnie nad kolejnym pytaniem. Zadawanie pytań wilkom jest łatwiejsze; pojawiają się takie aspekty jak na przykład zmiana przez danego osobnika watahy, co w przypadku Grona Gryfów niekoniecznie miało swoje odzwierciedlenie.
- Wyobraź sobie, że macie się świetnie: Grono tętni życiem, wiedzie Wam się ogólnie dobrze, nie macie wrogów... Nagle jednak dochodzą do Ciebie pogłoski, że być może masz w swych szeregach kogoś, kto spiskuje przeciw stadu. Jak się zachowujesz? Nie masz pewności, czy to prawda, nie wiesz też kto jest potencjalnym zdrajcą. Czas nagli, nie wiadomo, czy pewnego dnia nie spotka Was zagłada, trzeba zatem działać szybko, jednocześnie sensownie - zapytał jeszcze, we łbie mając już przygotowane następne zagadnienie - o którym z niemal stuprocentową pewnością osłabiona chorobą i otępiona gorączką użyszkodniczka zapomni za kilka chwil. Wybacz więc ewentualny mętlik w postach - staram się pisać w miarę sensownie, co nie jest zbyt łatwe w obecnej sytuacji.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Alastair dnia Śro 19:13, 21 Maj 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Taihen
Przywódca Gryfów, Wojownik


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Czw 3:33, 22 Maj 2014 Temat postu:

- Na początek trzeba wypytać osobę, która mi powiedziała. Potem, zależnie od rodzaju zagrożenia, wzmocnić obronę. Nakazać kilku zaufanym gryfom, by przyjrzały się każdemu gryfowi z Grona z osobna, odkryły zdrajcę. Ja również bacznie bym obserwował wszystkich w moim otoczeniu. W końcu poszukiwany by się czymś zdradził. Ale najważniejsze, to na samym początku zażegnać niebezpieczeństwo i zyskać na czasie.
Nie martw się, posty są spójne. Nie widać z tą spójnością żadnych problemów.
Tai poruszył uchem, po czym ponownie spojrzał na piękną w tym miejscu panoramę niegościnnych raczej terenów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Czw 12:37, 22 Maj 2014 Temat postu:

Skinął głową.
- Pogdybajmy raz jeszcze. Grono rozwinięte, pojawia się gryf, który zajmuje stanowisko Twego zastępcy czy Samicy Przywódcy. W pewnej mega ważnej oraz istotnej kwestii macie jednak odmienne zdanie. Narzucasz swoje zdanie? Uginasz się? Kompromis zdaje się być niemożliwy - dodał jeszcze, poprawiając się w siadzie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Taihen
Przywódca Gryfów, Wojownik


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Czw 18:36, 22 Maj 2014 Temat postu:

- W takim wypadku gryf, któremu oboje ufamy i posiada wiedzę pozwalającą rozpatrzyć spór wypowiada swoje zdanie. Jeśli i to nie pomoże, można na szybko zorganizować głosowanie. Oczywiście, w wypadku, gdy druga osoba jest mi równa rangą. Jeśli jest zastępcą, wygrywa moje zdanie. Na tym polega różnica między przywódcą, a zastępcą.
Ponownie kłapnął dziobem.
- Przyznam, że mnie zaskoczyłeś. Skrzydlaty wilk...? Rzadko się takie widuje.
Poprawił ułożenie skrzydeł, przyglądając się badawczo wilkowi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Czw 19:05, 22 Maj 2014 Temat postu:

- Czyli, krótko: nie liczyłbyś się ze zdaniem kogoś poniżej Ciebie, nie dopuszczając do siebie myśli, że może się mylisz. Bo nikt nie może mieć racji nie zgadzając się z Tobą - powiedział, marszcząc czoło. Och, Alaś, Alaś. To, że ktoś zupełnie inaczej postępuje i wyznaje odmienne wartości nie znaczy wcale, że będzie gorszym dowódcą od Ciebie. Ogon wilka uderzył dwukrotnie o podłoże w czasie, kiedy samiec nad czymś się zastanawiał. Uwagę o skrzydłach skwitował krótkim podziękowaniem, bo w końcu to zbyt poważne spotkanie na wymianę komplementów. A może Taihen wyczuwał niezadowolenie wilka i próbował go niejako udobruchać? Nieładnie, aczkolwiek dość sprytnie.
- Nie będę owijał w bawełnę, ale nie jestem pewien co do Twej kandydatury. Sam argument, że Ci zależy i wiesz, co dla Was najlepsze niekoniecznie do mnie trafia. Jednak... Możesz mieć rację, zaś Gronu może być potrzebny ktoś, kto wskaże drogę. Pamiętaj jednak, że stado w każdej chwili może Cię obalić w przypadku, gdy nie będzie zadowolone z Twych rządów. Idź i prowadź Was ku potędze, Dowódco. Ale najpierw poprowadź mnie ku dołowi, jeśli to nie problem - poprosił, uśmiechając słodko.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Taihen
Przywódca Gryfów, Wojownik


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Czw 19:16, 22 Maj 2014 Temat postu:

Tai uśmiechnął się lekko, przypominając sobie poprzednie popisy wilka.
- A może spróbujesz? Droga w dół jest prostsza od tej w górę.
Trudno stwierdzić, czy poprzednia uwaga o skrzydłach była komplementem. Raczej... Spostrzeżeniem. Odnotowaniem ważnej informacji, mogącej mieć duży wpływ na plany Tai'a. Latające wilki... To nie brzmi dobrze. To już drugi, którego widzi. A nie widuje wielu, zaznaczyć należy. Ot, informacja.
Chociaż... Po przeanalizowaniu treści wypowiedzi, faktycznie można było ją uznać za komplement. I dobrze, wilk nie domyśli się, że wielki gryf nie jest z tego powodu przeszczęśliwy. Latające wilki... Co to za poroniony pomysł?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Czw 19:28, 22 Maj 2014 Temat postu:

Ali z uśmiechem pokręcił głową.
- Znam ciekawsze i bardziej wyszukane metody, aby pozbawić kogoś życia, niż namawianie go na skok z tak paskudnej wysokości. Wolałbym jednak zacząć małymi kroczkami - powiedział spokojnie, aczkolwiek we łbie jego myśl goniła myśl. Już nie był Taihenowi potrzebny; gryf osiągnął to, co zamierzał uzyskać. Biały wilk nie zdziwiłby się więc, gdyby wojownik najzwyczajniej w świecie odleciał, zostawiając biednego wilczka samego sobie. Skazując na łaskę lub niełaskę żywiołu czy grawitacji, zależy kto czym i jak argumentuje. Zostanie z Alastaira naleśnik, będzie sobie wesoło latał jako duszek i śpiewał: "Flippity flap, flippity flap, put the pancake on the stack.. EVERYBODY FLAP MY JACK!" Kusząco propozycja, aczkolwiek wolałby jeszcze nieco pociągnąć. Coś w tym złego?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Taihen
Przywódca Gryfów, Wojownik


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Pią 3:03, 23 Maj 2014 Temat postu:

Wielki gryf skinął dziobem.
- Jak uważasz.
Wzbił się w powietrze, po czym zatoczył koło. Wracając, chwycił wilka, dokładnie tak, jak poprzednio. Przy obecnym stanie zdrowia (łapa) nie był w stanie dźwignąć z ziemi zarówno wilka, jak i siebie. Musiał go podtrzymywać tylnymi łapami, które przy starcie są nieodzowne.
Odpuścił sobie tym razem akrobacje. Po prostu zabrał go najszybszą drogą w dół i tam zostawił. Wrócił na półkę, z której obserwować zamierzał wilka do momentu, gdy ten opuści granice gryfiego terytorium.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Pią 8:49, 23 Maj 2014 Temat postu:

- Dziękuję, Taihenie! Gratuluję Ci raz jeszcze powrotu na stanowisko. Pójdę już, do widzenia - powiedział powoli, nisko i z szacunkiem skinąwszy łbem. Teraz nie dość, że rangą był mu równy, to ciałem i zdolnościami latacza wyższy. Coś mu podpowiadało, że pewnego dnia może pożałować tej decyzji - niemniej na razie nie doszły go słuchy, by inwazja gryfów stanowiła znamię dni najbliższych. Uspokojony nieco myślą o stanie liczebnym grona (o ile Przywódca go nie skłamał, oczywiście) ukłonił się raz jeszcze, po czym powoli i wcale niespiesznie ruszył przed siebie.

zt.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Forum O wilkach Strona Główna -> Gryfy / Podniebne Urwiska Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin