Forum O wilkach Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Polana pełna kwiatów!!!

To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Forum O wilkach Strona Główna -> Łąki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Bart
Łowca


Dołączył: 03 Sie 2011
Posty: 835
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Sob 16:11, 08 Mar 2014 Temat postu:

Dowódcę szpiegów? Chyba postać się połączyła z Salome ^^.
Bart oczywiście domyślił się, że chodziło o dowódcę wojowników.
- Skąd wiesz, że Cię zdradzał? - Dobre pytanie. Nakryła go? Jakaś inna postać jej powiedziała? A może chodzi o same domysły? Bo na pewno nie o przeszukiwanie fabuły i wszechwiedzę, prawda? To nie byłoby pewnie nawet zgodne z regulaminem. Ciekawe, jakie to wtopki zaliczył nasz kochany, poczciwy Karmel?
Spojrzał na łapę. Szybko ją cofnął, uznał bowiem, że samica ma zbyt mało miejsca. Przecież dopiero zakończyła związek, widzieli się raptem kilka minut - nie mogła go adorować, prawda? Odsunął się kilka centymetrów, by wilczyca miała więcej swobody. Nie tak blisko, nie tak szybko, nie tak raptownie. Bart nie należał może do samców wiernych i lojalnych do porzygu, wolał jednak postępować nieco ostrożniej. Co innego wyrywać laski, które nigdy się nie spotkają i które on sam widuje raz, może dwa w życiu podczas podróży, co innego kręcić z dwoma równocześnie w jednej Krainie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Xerri
Wojownik


Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 1441
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Sob 17:58, 08 Mar 2014 Temat postu:

Samica przypomniała sobie szybko, gdy nakryła Karmela z inną samicą.
- Nakryłam go... Często był dziwny i nieobecny. Domyślam się, że cały czas mnie zdradzał. - odpowiedziała cicho.
To jak ma go poderwać? Ma wdzięk. A teraz ten samiec się od niej odsuwa. Cios w plecy...
Samica wbiła pazury w ziemię. Zaczęła lekko nimi grzebać. Tak o dla nabicia większego postu.
Odrzuciła grzywkę opadającą jej na oczy i uśmiechnęła się do samca.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bart
Łowca


Dołączył: 03 Sie 2011
Posty: 835
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Nie 15:55, 09 Mar 2014 Temat postu:

Skinął łbem. Czyli jednak go nakryła. Już widział oczyma wyobraźni, jaką jazdę musiał mieć Karmel. Swoją drogą, ciekawe jak nazywała się wadera, z którą biedny został przyłapany? Ciekawe, jak zareagowała? Jak sam Bart zachowałby się w podobnej sytuacji?
- To faktycznie niefajna sprawa - powiedział, jednak z racji na fakt, że Karmel był jego przyjacielem, mogło nie zabrzmieć to do końca szczerze. Był pomiędzy przysłowiowymi młotem i kowadłem, z jednej strony kumpel (którego zachowania w pełni nie popierał, jednak sam zachowywał się podobnie, nie miał więc najmniejszego prawa by to jakoś komentować czy go pouczać), z drugiej zraniona samica. Najbezpieczniej olać temat Bety Wiatru i ponownie spróbować podjąć inny temat.
- Czym się interesujesz? - spytał więc, poprawiając się na podłożu i siadając nieco luźniej i wygodniej, poruszając lekko końcem kity. Na jego pysku gościł delikatny i przyjazny uśmiech.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Xerri
Wojownik


Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 1441
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Nie 19:16, 09 Mar 2014 Temat postu:

Samica zamyśliła się i odpowiedziała z uśmiechem:
- Lubię podejmować różne wyzwania czy polować. Poluję dla jedzenia, nie dla zabijania.
Interesuję się także nawiązywaniem nowych znajomości. Jestem z natury osobą bardzo łatwo nawiązującą kontakty. Tak uważam...

Po czym dodała:
- A ty, mój drogi?
Końcówka jej ogona także zaczęła delikatnie podrygiwać. Jak do rytmu który cały czas gościł w głowie Xerri.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bart
Łowca


Dołączył: 03 Sie 2011
Posty: 835
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Nie 22:03, 09 Mar 2014 Temat postu:

Bart usiadł nieco swobodniej, wysuwając nieznacznie przednie łapy do przodu. Jego ogon zamiótł lekko jakieś opadnięte listki, pozostałości po minionych porach roku. Miło, że w tym roku wiosna przyszła tak szybko. Byle tylko nie zaskoczyła nas klęska, powrót mrozu i śmierć głodowa. Przyjemna wizja.
- Ja uwielbiam podróżować. Znikać, bez celu iść, po prostu przed siebie, byle daleko. To chyba jedyny cel mojego życia. Podróże - powiedział spokojnie. Polować też lubił, w końcu inaczej nie zdawałby nigdy na łowcę, jednak wędrówki zdecydowanie stanowiły jego priorytet. Nawet spotkania z przypadkowymi samicami nie były tak istotne, stanowiły coś w rodzaju urozmaicenia podróży. W końcu musiał wszystko zwiedzić...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Xerri
Wojownik


Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 1441
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Pon 6:35, 10 Mar 2014 Temat postu:

Wilczyca z uśmiechem potaknęła i powiedziała:
- Ciekawe... Jesteś naprawdę interesującym wilkiem...
Spojrzała mu w oczy i ponownie swoją łapą dotknęła jego łapy. Wilk mógł przecież zauważyć, że sama ma dużo miejsca i chce tylko... zbliżyć się do niego.
Tak jak mówiła userka... Małymi kroczkami, tak?
Jej ogon coraz bardziej okazywał, że samica jest zadowolona.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bart
Łowca


Dołączył: 03 Sie 2011
Posty: 835
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Pon 13:58, 10 Mar 2014 Temat postu:

Cóż, te małe kroczki nie były wcale takie małe. Dla Bart'a wszystko zdawało się dziać zbyt szybko, zerknął zatem z niemym przerażeniem wymalowanym w oczętach na łapę, machnął ze zdenerwowaniem ogonem. Komplement, potem znowu dotyk. Nie wierzył, że to przypadek. Ona go kokietowała. Nie był głupi, w końcu sam wyrywał swego czasu panienki jak głupi. Najzabawniejsze, że nieszczególnie się starał. Wychodziło jakoś... samo z siebie. Westchnął krótko, uspokajając się.
- Xerri, nie zrozum mnie źle, ale nie poszukuję obecnie miłości. Znaczy... może i owszem, ale znamy się raptem od chwili, nie chcę, byś obiecywała sobie zbyt wiele - wyjaśnił, spoglądając jej w ślepia. Nie chciał przecież narobić wilczycy nadziei, które potem mogłyby obrócić się w gruz. Nie chciał jej krzywdzić. Już swoje przeszła. Pomijając fakt, że to przecież była dziewczyna jego najlepszego kumpla...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Xerri
Wojownik


Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 1441
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Pon 17:14, 10 Mar 2014 Temat postu:

Byłą dziewczyną jego kumpla. BYŁĄ.
Samica z uśmiechem odsunęła łapę i powiedziała:
- Przepraszam. Ale ja nie miałam niczego złego na myśli.
Odwróciła wzrok i otuliła się ogonem.
Dość niezręcznie, prawda? Nie powinna była tak robić. No i co, że nie miała niczego złego na myśli... To nie fair.
/ tablet. /


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bart
Łowca


Dołączył: 03 Sie 2011
Posty: 835
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Pon 17:47, 10 Mar 2014 Temat postu:

On też nie miał niczego złego na myśli. Na pewno nie chciał, by było jej przykro. Dlatego wolał, by wszystko było jasne. Dlatego powiedział, że to dzieje się za szybko, bo nawet się nie znają. Nie chciałby jej kiedykolwiek skrzywdzić. W żaden sposób. Dlatego czuł się koszmarnie. Nieważne, jak by się nie zachował, sprawiłby jej przykrość. I cóż, jasne, że była. Zdanie przeze mnie użyte miało to znaczyć. 'Była' miała znaczyć tyle, co 'ex', a nie był to czasownik. Takie nieporozumionko.
- Xerri, spokojnie. Ja wiem, że nie miałaś nic złego na myśli. Nie chciałbym po prostu, byś... no, nie wiem... zauroczyła się we mnie zbyt szybko, a wiem, że nawet niewinny flirt może się w takie uczucia przerodzić. Nie znasz mnie, więc moje zachowanie może Cię kiedyś rozczarować - wyjaśnił skruszony, czując się jak ostatni dupek. I co z tego, że nie zrobił niczego złego? On sam inaczej nieco na to patrzył.
Zabawne... Równowaga w przyrodzie być musi: Shathow zdaje się być paskudnie niedostępna i niemal niemożliwa do poderwania, zaś Xerri wydawała się aż palić do tego, by być podrywaną i by uwodzić. Dwie zupełnie inne istoty. Z Xerri mógłby szybciej do czegoś dojść, zaś Shath była dla niego wyzwaniem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Xerri
Wojownik


Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 1441
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Pon 19:30, 10 Mar 2014 Temat postu:

No ja nie mogę!
Macie do mnie pretensję, a sami chcecie żeby coś z tego było. Nie rozumiem Was. Czuję się taka... taka... taka... Ech, szkoda gadać.
Xerri nie jest łatwa. Po prostu to jest źle rozegrana fabuła. I wszystko zawsze na nią. Super.
- A jaki jesteś? - zapytała cicho patrząc teraz już mu w oczy.
Odrzuciła grzywkę i poprawiła kwiatek za uchem, który powolutku, powoluteńku zaczął się otwierać.
Zmrużyła lekko ślepia i czekała na odpowiedź.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bart
Łowca


Dołączył: 03 Sie 2011
Posty: 835
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Pon 19:37, 10 Mar 2014 Temat postu:

Pre...ten...sje? Puk, puk. Powiedziałam z góry, że jest jeszcze Shathow. Że Xerri musi wykazać się czymś ponad wdzięk i urok osobisty. Nikt nie ma ani cienia pretensji. No, nic. Czasami nadinterpretacja może nieźle namieszać. Co złego jest w tym, że wilk nie chciał od razu wskoczyć jej do łóżka, nie będąc pewnym, czy czasem jej nie skrzywdzi ;C . Prowadzenie porządnych postaci jest... zdrowo nieopłacalne.
- Hmmm. Zależy, co konkretnie Cię interesuje. Staram się być pogodny, pomocny, życzliwy, przyjazny czy lojalny. Jak wychodzi, cóż... Nie zawsze jest się idealny, każdemu zdarzają się wpadki. Nie wolałabyś mnie po prostu poznać? To z pewnością da Ci bardziej rzetelny obraz. W końcu... jeśli jestem kłamczuchem, być może wszystko, co mówię, nie jest prawdą? - zagaił wesoło, wystawiając żartobliwie język, który jednak szybko schował. Nie chciał w końcu, aby wilczyca poczuła się urażoną. Jeszcze skopałaby mu tyłek. W sumie nieźle się Barcik wpakował... Pomiędzy dwie wprawione w boju zadziorne samice. Co nie zrobi, dostanie po pysku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Xerri
Wojownik


Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 1441
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Wto 6:33, 11 Mar 2014 Temat postu:

Ech... Dlaczego nigdy mi nie wychodzi prowadzenie Xerri? Znaczy... Prowadzenie wszystkich postaci...
Samica wcale nie poczuła się urażona. Wręcz przeciwnie! Także wystawiła język i dodała:
- Chętnie cię poznam.
Po czym go schowała. Puściła mu oczko i roześmiała się przyjaźnie. Było fajnie, potem gorzej, teraz jest jeszcze lepiej. Wszyscy wiedzą na czym stoją?! Okey...
Ciekawe co teraz robi Karmel. Pewnie spełnia obowiązki Bety, albo znowu szuka sobie jakiejś naiwnej samicy. Albo to i to.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bart
Łowca


Dołączył: 03 Sie 2011
Posty: 835
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Wto 17:50, 11 Mar 2014 Temat postu:

Dramatyzujesz. Więcej luzu, a Xerri sama się poprowadzi. Tylko bez prób swatania na siłę i zobaczysz, faceci będą się o nią zabijać jak szaleni ; )
Na jej gest zaśmiał się serdecznie. Zaraz jednak spoważniał, odchrząknął oficjalnie, uniósł lekko widocznie kąciki pyska. W jego ślepiach nadal majaczyła pewna iskierka rozbawienia.
- Wolisz morze? Góry? Jakiś inny krajobraz? - zagaił, nie będąc w stanie wymyślić na chwilę obecną niczego bardziej sensownego. Skarcił się za to solennie w myślach, jednak cóż... słowo się rzekło. Zakręcił się dookoła własnej osi niczym kotek czy piesek, przygotowujący się do snu, aby zaraz usiąść naprzeciwko niej i machnąć wesoło ogonem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Xerri
Wojownik


Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 1441
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Śro 6:49, 12 Mar 2014 Temat postu:

Samica pokręciła głową i odpowiedziała:
- Nie. Tu jest dobrze.
Po czym chcąc jakoś go jeszcze bardziej rozweselić, wstała i zrobiła to samo co on. Czyli wstała, okręciła się i z powrotem usiadła wygodnie na zadku.
- Nie wygodnie ci? - zapytała szczerząc zęby w uśmiechu.
Otuliła się ponownie ogonem i założyła za ucho dwa niesforne kosmyki błądzące po jej czole... Wilki mają czoło... prawda?!
- A może ty chciałbyś zmienić tereny? - dopytała jeszcze mrużąc lekko ślepia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bart
Łowca


Dołączył: 03 Sie 2011
Posty: 835
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 15:46, 12 Mar 2014 Temat postu:

Nie do końca o to mu chodziło. Trudno, widocznie niezbyt jasno się wyraził. Poruszył lekko krańcem ogona, zamiatając nim pozostałości po jesiennych liściach, które sobie odpoczęły przez zimę pod warstwą śniegu, a teraz ujrzały światło dzienne. Właśnie, śnieg. Wilk zadarł lekko nos, na który opadł delikatnie starannie wyrzeźbiony płatek śniegu. Szkoda jedynie, że tak szybko się stopił. Zaraz jednak pojawiło się ich nieco więcej. W końcu każdej środy marca mają być delikatne opady, to niech są.
Powrócił spojrzeniem na wilczycę.
- Cóż, chodziło mi tak ogólnie, czy wolisz morze, góry, łąki... Wybacz, takie zboczenie turysty, wiecznie interesuje się głównie krajobrazami - powiedział spokojnie, drapiąc się lekko po łbie. Kolejne zwiewnie tańczące śnieżynki opadały na podłoże czy też na futra tu obecnych wilczych istnień, przyozdabiając ich sierść delikatnym, jasnym proszkiem.
- I mnie też tutaj dobrze. Zwłaszcza teraz, jak delikatnie prószy śnieg, nadając temu miejscu jeszcze więcej uroku - powedział spokojnie, uśmiechając lekko do wilczycy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aeneas
Młode


Dołączył: 27 Sty 2014
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yyy... Zapytaj mamy!
Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 18:27, 12 Mar 2014 Temat postu:

Samica potaknęła i odpowiedziała szybko:
- Lubię morza, jeziora, rzeki. Tam gdzie woda. Ale jakoś nigdy mnie nie ciągnęło do watahy Wody.
Odrzuciła ponownie grzywkę. Czas zainwestować z spinki. Których userka nigdy nie nosiła i nosić nie będzie. Takie życie.
- Masz tu jakąś rodzinę, Bart? - zapytała chcąc podtrzymać rozmowę. Trochę nudno. I to wina userek. Znaczy, chyba tylko moja. Echhh.
~ Xerri


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bart
Łowca


Dołączył: 03 Sie 2011
Posty: 835
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 18:38, 12 Mar 2014 Temat postu:

A tam, nudno. Zależy, jak patrzeć.
Słuchając pierwszych jej słów, ze zrozumieniem skinął łbem. Lubiła wodę, ale nie ciągnęło jej ku watasze. Co zatem spowodowało, że samiec ten chciał dołączyć do Watahy Wiatru? Ciężki orzech do zgryzienia. Jedynym ogniwem łączącym Bart'a z WWi był chyba sam Karmel. Dziwne.
- Mam rodzinę. W sumie cholernie dawno jej nie widziałem... Ledwo pamiętam, jak wyglądają. Moją mamą jest Shinq (w końcu nie miał pojęcia, że matula zmieniła imię, skoro całe wieki jej nie widział) a babcią, przyszywaną, ale kocham ją równie mocno, Berenika. Znasz je może? I czy Ty masz tutaj jakąś rodzinę? Poza niewiernym, byłym partnerem, oczywiście? - zapytał, szybko zmieniając nieco front. Głupie pytanie, musiał je nieco naprostować, aby przypadkiem Xerri nie było z jego winy przykro. Po raz już kolejny...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Xerri
Wojownik


Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 1441
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Czw 6:19, 13 Mar 2014 Temat postu:

Samica na myśl o Shinq i Berenice uśmiechnęła się i odpowiedziała:
- Był moimi mentorkami. To one nauczyły mnie wszystkiego co wiem o walce i o technice.
A na pytanie skierowane do niej odpowiedziała:
- Nie. Nie mam tu rodziny. Przybyłam do Krainy jak byłam dzieckiem. Moi rodzice poginęli, rodzeństwo także.
Ale teraz próbuję zacząć wszystko od nowa.

Tak. Nie miała łatwego dzieciństwa. Nie należała do wilków, które w dzieciństwie dostawały wszystko "na srebrnej tacy".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bart
Łowca


Dołączył: 03 Sie 2011
Posty: 835
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Czw 18:45, 13 Mar 2014 Temat postu:

Bart potakująco skinął łbem. Mimochodem uśmiechnął się serdecznie na wieść, że jeszcze pamięta się o tych samicach, które były jego rodziną. Nie zawsze był dla nich dobry, fakt. Kiedy jednak dorósł, sporo w jego sposobie bycia i postrzeganiu pewnych kwestii się zmieniło. Uśmiech stopniowo zanikał, by zaraz powaga mogła swobodne powrócić na pysk samca.
- Ha. Wiesz, z racji na to, kim były, sam przez długi okres chciałem stać się łowcą... Jednak wędrowałem, poznawałem świat oraz samego siebie... Nie byłbym w stanie zaatakować innego wilka. Wyobraź sobie, przychodzi wojna i mam za zadanie Cię wykończyć. Twoim zadaniem jest wykończenie mnie. Nie dałbym sobie z tym rady - zauważył i pokręcił następnie krótko łbem.
Kwestię jej rodziny przemilczał, czuł, że może to być dla niej ciężki temat. Po co więc go poruszać? Będzie miała ochotę skupić się na nim i dodatkowo go omówić, podejmie temat. Jednak nie zamierzał naciskać, dociekać, komentować. Jakieś tam wyczucie miał.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Xerri
Wojownik


Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 1441
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Pią 6:13, 14 Mar 2014 Temat postu:

Samica kiwnęła głową i powiedziała:
- To właśnie dzięki nim chciałam zostać wojowniczką. Wiem z jakimi poświęceniami to się wiąże, ale nie mam chyba nikogo, komu na mnie zależy. Nawet jakbym zginęła w pojedynku, nie wiem czy ktoś by się o tym dowiedział.
Po czym dodała:
- Taka prawda... Niestety.
Szkoda, że z Karmelem nie wypaliło. Czy to wina userki prowadzącej Xerri? Nie. To userka prowadząca Karmela chciała, aby ten miał wianuszek kochanek. Ech. Trudne życie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Forum O wilkach Strona Główna -> Łąki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 126, 127, 128  Następny
Strona 127 z 128


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin