Forum O wilkach Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Polana pełna kwiatów!!!

To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Forum O wilkach Strona Główna -> Łąki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Wto 21:19, 10 Gru 2013 Temat postu:

Był już tutaj, dałby sobie łapę uciąć... Albo może nie, jeszcze mu się ona z całą pewnością przyda. Jakby się prezentował jako świeżo upieczony Beta, kulejąc z powodu kretyńskiego zakładu? Tak więc nie, obcinanie czegokolwiek absolutnie nie wchodzi tutaj w grę.
Kroczył energicznie, pod nosem nucąc jakąś skoczną melodyjkę - Userka sądzi, że to Irlandzka Piosenka Pijacka z Whose Line is it Anyway, bo właśnie te dźwięki od rana siedzą jej w głowie. Dołożyć do tego wymachiwanie ręką jakby trzymała w niej piwo - idealny obrazek na poranną przeprawę zatłoczonym autobusem. Ludzie patrzyli jak na głąba, znaczy programu nie kojarzą. Szkoda, wiele tracą.
- Witaj - przywitał się krótko i węzłowato, na moment zaprzestając nucenia. Skoczne tony mialy jednak niezmiernie wielką siłę rażenia, toteż zamiast nucić, usiadł niedaleko Żałobnika i ogonem zaczął wystukiwać rytm. Skoczny, irlandzki, wspaniały rytm, który jak raz zapadnie Ci w pamięć, przepadniesz na długo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
The Mourner
Dojrzewający


Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 140
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Wto 21:42, 10 Gru 2013 Temat postu:

Gdy tak wdychałem zapach łąkowych chwastów, w pobliżu pojawił się nieznany mi osobnik. 'Piękne futro.' Po krótkiej chwili odezwał się do mnie. Nie umknął mojej uwadze fakt, że samiec tłukł ogonem w ziemię jakby się najadł halucynków, przy okazji wklepując w ziemię biedne roślinki.
- Witaj - odpowiedziałem z wyszczerzem, który zdarza się u mnie bardzo rzadko.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Wto 22:01, 10 Gru 2013 Temat postu:

No proszę, jakiż to przyjemny kontrast: ciemny i o czerwonych ślepiach Mourner oraz jego wizualne przeciwieństwo, biały Alastair wpatrujący się w znajdującego się tuż obok samca turkusowymi ślepiami. Przez nieco ciemniejszy pysk wilka przemknął serdeczny uśmiech, na barku jego zaś zasiadł niewielki gołąb - barwą dość podobny do swego właściciela. Aariel - bo tak na imię miał ptak - zagruchał wesoło. Zupełnie, jakby i on zamierzał się przywitać.
- Miła odskocznia od tej jesiennej pluchy, prawda? Jestem Alastair. - powiedział pogodnie, gestem łba obejmując okolicę. Na pysku nadal gościł przyjazny grymas. Kto wie, może Alastair faktycznie coś brał? Posiadał w końcu niedawno otworzony pub, kto wie, jakie kręcą się tam typy?
Nie, niczego nie brał. Był po prostu... sobą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
The Mourner
Dojrzewający


Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 140
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 19:14, 11 Gru 2013 Temat postu:

Spojrzałem na białego gołębia. Bardzo ładny, podobny do swojego właściciela. Hm.. Przydałby mi się kruk albo feniks Cienia..
- Miło poznać. Mourner lub Żałobnik, jak wolisz - odwzajemniłem uśmiech. Alastair. Fajne imię. Trochę tajemnicze. Czekaj, czekaj... Muszę wynaleźć dla niego inne zdrobnienie niż Al (Alabaster). Ja mam szczęście do zawierania znajomości, serio.
- Owszem - właśnie, dlaczego tutaj świeci słońce i rosną kwiaty, skoro jest jesień?
- Zawsze jest tu tak ciepło i słonecznie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 19:33, 11 Gru 2013 Temat postu:

Alastair uśmiechnął się serdecznie, w myślach komplementując tego tutaj. Jakby nie patrzeć czynił to zbyt często i nie tylko w stosunku do kobiet, mężczyzn także obdarzał w swym umyśle pochlebstwami - co widać na załączonym obrazku. Momentami Alastair miał dość swego jasnego futra: wiecznie się brudziło, utrudniało jakikolwiek kamuflaż, odznaczało się nocą... Jednak Userka mu nie odpuści. Biel kojarzy się z niewinnością. Dodatkowo kiedy już dochodziło do spotkania sam na sam z przedstawicielem tej samej płci, Alek był tą stroną, która dobrowolnie poddawała się dominacji ze strony partnera. Biel po prostu do niego pasuje, mimo energetycznego - mimo wszystko - wnętrza.
- Mam wrażenie, że tak. Jednak mogę się mylić, byłem tutaj raptem kilka razy. Nie wiem, jak wygląda tutaj zimą, Ogniści na ogół wolą cieplejszy klimat, więc sam rozumiesz - powiedział wesoło, skinąwszy nisko łbem. Samiec usiadł wygodnie w gęstwinie roślin, zaś jego kompan odleciał, by poszukać soczystych robaków, pasących się w błogiej nieświadomości wśród kolorowych płatków. Nie wiadomo, kiedy znów nadarzy się tak sprzyjająca okazja, aby urządzić sobie tak wykwintny obiad.
- Żałobnik... to brzmi dość... przytłaczająco - zauważył niepewnie, mając nadzieję, iż rozmówca nie odbierze jego słów w sposób opaczny czy jakkolwiek mu uwłaczający.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
The Mourner
Dojrzewający


Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 140
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 20:02, 11 Gru 2013 Temat postu:

- Przytłaczająco, powiadasz.. - parsknąłem śmiechem. - Dla mnie przestało być to przytłaczające, gdy opuściłem Rebeliantów i cieszyłem się z powrotem wolnością razem z przyjaciółmi. Tych jednak dawno nie widziałem, pewnie są gdzieś daleko.
'Zapewne już nigdy ich nie spotkam..' Westchnąłem cicho. Gołąb odleciał. Pewnie znalazł sobie ciekawsze zajęcie niż słuchanie paplaniny swojego pana z nieznajomym. Cóż, pewnie mnie nie lubi. Zeskoczyłem z 'podwyższenia', uznając to za hm.. niepoprawne, jako że mój rozmówca siedział znacznie niżej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 20:12, 11 Gru 2013 Temat postu:

Alastair - jako wilk o dość wysoko rozwiniętej dumie, honorze i takie tam cechy, które w dzisiejszych czasach są rzadkością, cenną na miarę złota - oraz momentami zbyt wysokim ego poczuł się wyśmiany. Oczywiście nie dał znać po sobie, iż nieco dotknęło go owe śmiechem parsknięcie, a że często ukrywał fakt urażenia jego dumy, szło mu to wyśmienicie. Nie był pamiętliwy, szybko zatem zapomni.
- Mówisz byłeś Rebeliantem? Kiedyś słyszałem jakieś pogłoski odnośnie rebelii poza granicami tej krainy, chyba jednak szybko sobie odpuścili, pewnie na nasze szczęście - powiedział całkiem pogodnie. Zwłaszcza jak na kogoś, kto poczuł się nieco niezręcznie w sytuacji konfrontacji z kimś, kto przed momentem go poniekąd wyśmiał. Jednak i nad tym idealnie panował. Czyż to nie jest zjawisko niesłychanie częste, kiedy kryjemy w sobie informację o zachowaniu, które nas jakoś tam dotknęło?
- W sumie ja chyba nie mam nawet nikogo, kogo mógłbym nazwać przyjacielem. Może to przez to, że cholernie ciężko do kogokolwiek i czegokolwiek mi się przywiązać - dodał jeszcze po krótkiej chwili zastanowienia, uśmiechając lekko w stronę Żałobnika.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
The Mourner
Dojrzewający


Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 140
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 20:33, 11 Gru 2013 Temat postu:

Czy byłem Rebeliantem? Ciekawe pytanie, warte przeanalizowania. Owszem przez długi czas byłem mamiony opowiastkami wszelkiej maści, zapewniany, że jestem członkiem ich rodziny. Ale nie, nie służyłem im i ich sprawie. Nigdy.
- Cóż.. Rebelianci zaatakowali kiedyś kwaterę Przymierza, połączonych sił Upadłych i watahy Mrocznego Płomienia. Mieli przewagę, większość z naszych wojowników była daleko stąd. Oszczędzili tylko piątkę szczeniaków. Mnie i moich przyjaciół. Kiedyś dowiedzieliśmy się, co się stało i zmietliśmy obóz Rebeliantów z powierzchni ziemi - noc bowiem była po naszej stronie, większość spała po długiej podróży.
Pewnie dlatego się już nie udzielają. I jeszcze długo tego nie zrobią. Mam nadzieję..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Czw 15:46, 12 Gru 2013 Temat postu:

Proszę, proszę. Oto więc wilczek miał przed sobą mordercę. Powinien się go bać? Na pewno będzie mu się uważniej przyglądał. Samiec nie kojarzył, by widział Żałobnika kiedykolwiek wcześniej, choć sam się przecie w tej Krainie wychował od najmłodszych lat. Nowy. Przybył na pewno po to, aby zaczaić się na tak niedawno przez Alastair'a zdobyty tytuł! Tak, tak, z Alka robi się powoli jakiś paranoik, może dołożyć mu nerwicy natręctw? Zobaczymy. Na razie jednak wszystko dopadało wilczka powoli, zatem skala problemu w oczy sie nie rzucała, a on sam miał na tyle logicznego myślenia i zdrowego rozsądku, iż jakoś nad tą manią prześladowczą planował. Wilk zmarszczył lekko czoło, zaraz jednak ponownie uśmiechnął się do nowo poznanego, nieco od siebie młodszego, samca.
- Nie tęsknisz za tamtymi czasami? Nie tęsknisz za przyjaciółmi? Wiele przeżyłeś, zatem na pewno znajdzie się coś, czego Ci w jakikolwiek sposób brakuje - spytał powoli i łagodnie, jednak nadal przyglądając mu się nieco nieufnie. Na szczęście i nad tym jakoś zapanować potrafił, bowiem spojrzenie jego było dość subtelne. W turkusowych oczętach malowała się jedynie jakaś nuta lęku, jednakże dość skrzętnie ukryta, zatem by ją odnaleźć, trzeba by długo gapić się białemu w ślepia. A to takie niemęskie...
Alastair nie miał pojęcia, iż pojawiają się coraz częściej wilki, które wyjątkowo wrażliwe są na wdzięki przedstawicieli tej samej płci, którą samą reprezentują. Alek, należy dodać, nie potrafił się pogodzić z tym, iż pociągają go mężczyźni (basiory, w sumie). Jego zdaniem uwłaczało to jego męskości i godności, poza tym jak reagowałyby na to panny, gdyby którakolwiek się o tym dowiedziała?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Alastair dnia Czw 15:47, 12 Gru 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
The Mourner
Dojrzewający


Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 140
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Pią 20:41, 13 Gru 2013 Temat postu:

Alastair miał rację. Czegoś mi brakowało. Jakby się tak dłużej zastanowić...
- Tak. Brakuje mi zapachu starych ksiąg, nad którymi mogłem siedzieć godzinami. Brakuje mi tej nadziei na lepsze jutro. Wypatrywania Gwiazdy Polarnej, jedynej, która mogłaby nam wskazać kierunek. Brakuje mi... - zaciąłem się na chwilę. Czułem ciepło łez pod powiekami. Zacisnąłem je jeszcze mocniej. - Przyjaciół.
Mystic, gdzieżeś odeszła?... Westchnąłem ciężko, gdy pojedyncza łza zatańczyła w kącie oka, ginąc w odmętach czarnego futra.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Sob 14:03, 14 Gru 2013 Temat postu:

Alastair skinął ze zrozumieniem łbem. Może nie znalazł się nigdy w sytuacji, w której obecnie tkwił jego nowy znajomy, podobnie jak najprawdopodobniej nigdy na taką skazany nie będzie, niemniej jednak też jakieś tam poczucie straty go gnębiło. Rodzina, chociażby. Albo chore stosunku z Salome, nim i Puszczykiem, czuł się oszukany i jakby odczuwał jakieś ukłucie z sercu. Nikt nie ma łatwo, prawda?
- Wiesz, przyjaciół zawsze możesz spróbować odnaleźć. Gwiazdy też są nadal te same. Stare księgi... te też pewnie można skądś skombinować. Może nieco więcej optymizmu? Nic nie jest jeszcze w pełni stracone, tak sądzę.
Wiedział, co mówi. Czyż sam nie próbował jakoś odnaleźć rozwiązania zagadki Salome x Puszczyk? Czyż sam nie spotkał się niedawno z ojcem? Właśnie. Nadzieja podobno umiera ostatnia...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
The Mourner
Dojrzewający


Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 140
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Nie 20:30, 15 Gru 2013 Temat postu:

Przyjaciół.. Chyba nowych, bo starych odnaleźć nie zdoła. Więcej optymizmu, wspaniale. Haha! Zaśpiewam Firework KP, zatańczę makarenę i poślubię Rainbow Dash.
FUCK MY LIFE. Chodziło mi raczej o podróże, nowe miejsca, nowe znajomości, nowe historie...
- Być może... - wydusiłem z siebie. Przestań się mazać, żyj chwilą! Mystic zawsze miała pomysł na rozluźnienie atmosfery. Uśmiechnąłem się szeroko.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez The Mourner dnia Nie 20:31, 15 Gru 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Pon 16:54, 16 Gru 2013 Temat postu:

Ciężko nawiązać z nim dialog. Nie znaczy to jednak, by zawzięty Alastair zamierzał się zniechęcać, na to nie liczcie! Wyzwania. Lubił, czemu nie? W końcu nie jego problemem jest zmaganie się z faktem, iż z takim mrukiem mało kto w ogóle będzie chciał utrzymywać kontakt. Westchnął jedynie dyskretnie, przekręcając lekko łeb.
- Czym się interesujesz, Mournerze? - spytał tylko, całkiem obojętnie. Czy było to zamierzone, czy też raczej wyszło samo z siebie - nie wie tego ani on sam, ani nawet Userka, która obecnie zmaga się z paskudnym brakiem czasu oraz weny, za co z góry przeprasza. Biały samiec spojrzał łagodnie na tamtego, delikatnie się uśmiechając - w sposób pokrzepiający, niczym rasowy pocieszyciel. Machnął lekko ogonem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
The Mourner
Dojrzewający


Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 140
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Pon 23:34, 16 Gru 2013 Temat postu:

Może powinienem pominąć temat mojej przeszłości?.. A z resztą, i tak się skończył. Trzeba żyć dalej.
- Książki, gwiazdy, magia.. nekromancja szczególnie. Balansowanie na granicy czasoprzestrzeni, życia i śmierci - zawsze mnie to pociągało. Taak, imię. Po nim można było się tego spodziewać. Przekleństwo i błogosławieństwo, zaiste.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Czw 16:00, 19 Gru 2013 Temat postu:

Nekromancja, mówi. Alastair uśmiechnął się nikle, albowiem czyż określenie to nie ma swego rodzaju magicznego wydźwięku? Czyż on, jako syn znanego przed laty Maga, sam nie posiadał pewnych namiastek zainteresowanie tą dziedziną? Oczywiście, że go to interesowało! Jednak zdecydowanie wolał paranie się biała magią, zabawa z cieniami nieszczególnie do niego przemawiała. W sumie czy to nawet nie podchodziło pod działkę szamana? Nie tak łatwo czasem wyznaczać granice, zwłaszcza te dość zatarte, prawda? Wilk skinął w milczeniu łbem, dopiero po jakimś czasie ośmielił się zmącić chwilową ciszę, w której obecnie znajdowała się ta dwójka.
- Znałem kiedyś wyśmienitego maga. Jednak doszły mnie słuchy, że przeszedł na - z pewnością zasłużoną - emeryturę. Na skutek jakiegoś eksperymentu magicznego kompletnie się wilkowi w głowie pomieszało - powiedział. Nie miał pojęcia, cóż to za eksperyment, bowiem Userka nie pamięta, aby Alastair kiedykolwiek więcej o tym usłyszał. Wiedział zatem tyle, co nic - jakieś pobieżne ogólniki, zasłyszane w czasie wizyty u Samue..riana. Wtedy, z Leą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zero
Dorosły


Dołączył: 28 Maj 2011
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zewsząd.
Płeć: Samiec

PostWysłany: Pon 18:37, 13 Sty 2014 Temat postu:

Zero został przyzwany w to miejsce z powodu, jak słyszał, zamulenia towarzystwa. Zgodnie z popularną kolendą głoszącą: 'czym prędzej się wybierajcie, na fabułę pospieszajcie przywitać usera, przywitać usera' [(c) Zero] szybko pojawił się tam, gdzie było go trzeba. Kto zamulił a kto zamulany jest?
-Dzień dobry-Przywitał się grzecznie, choć w jego głosie nie zabrakło szelmowskiej nutki, która zawsze mu towarzyszyła.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Pon 18:45, 13 Sty 2014 Temat postu:

Alastair z trudem walczył z pokusą opuszczenia Żałobnika i udania się gdziekolwiek, byle jak najdalej. Na szczęście z odsieczą przybył inny samiec, którego wyglądu nie sposób przytoczyć - niemniej nie to stanowiło na chwilę obecną priorytet. Wilk uśmiechnął się szarmancko, dopiero po krótkiej chwili łącząc i wiążąc jakoś fakty: ten tutaj na pewno przybył, coby pozbawić Alka tytułu, nad zyskaniem którego tak ciężko przecież pracował! Przyjazny wyraz opuścił zatem jego siwy pysk, a bystre spojrzenie jasnych oczu zmierzyło 'najnowszą' w tym miejscu sylwetkę. Czego mógł się po nim spodziewać? Ataku? Pomocy? Szyderstwa? Ciężko określić, minęło wciąż zbyt mało czasu...
- Witam - odpowiedział, bo w jakikolwiek sposób zareagować wypadało. Jednakże nadal przyglądał mu się dość nieufnie, pozostając w gotowości na wszelki wypadek. Nie odda tytułu! Nie ma szans! Nie po tym, jak wiele nerwów go to kosztowało!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zero
Dorosły


Dołączył: 28 Maj 2011
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zewsząd.
Płeć: Samiec

PostWysłany: Pon 18:56, 13 Sty 2014 Temat postu:

Z tego miejsca należałoby przeprosić za brak avawtara, ale zamiast tego ogłośmy, że Zero to zawodowy ninja, a pustka to jego nowy image. Jako zawodowy ninja doskonale rozeznał się w mentalnej odległości dzielącej jego i Alastaira, a której należało się pozbyć jeśli zamierzamy kontynuować fabularne rozmówki.
-Dawno mnie tu nie było. Jestem Zerem-Urwał na moment i dogłębnie zastanowił się nad tym co właśnie powiedział. Chyba odmienianie imienia nie było najlepszym pomysłem przy przedstawianiu się. Potrząsnął natychmiast głową-Zero, znaczy. Z kim mam przyjemność?
Zdobył się na uśmiech, dosyć szeroki jak na prezent dla nieznajomego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Pon 19:03, 13 Sty 2014 Temat postu:

Przy pierwszej próbie zaprezentowania przez przybysza swego miana, kącik pyska Alka nieznacznie drgnął, targany dziwną siłą - jakże niemożliwą do przezwyciężenia. Tak, mimo wszystko nadal zachowało się jego przyjazne nastawienie i pozytywne usposobienie, niemniej jednak zalążek choroby niebawem zamierzał się rozwinąć, czyniąc życie jasnego samca o wiele 'weselszym'. Tak. Niebawem Alastair będzie rasowym paranoikiem, który w każdym dostrzegać będzie potencjalnego prześladowcę. Teraz jednak nie na to pora, więc wróćmy do 'rzeczywistości'. Wilk odchrząknął lekko, by za moment raczyć odpowiedzieć.
- Jestem Alastair, miło Cię poznać, Zero. - Należy mu przyznać, iż doskonale maskuje to, co zamaskować zamierza. W tym przypadku brzmiał naprawdę autentycznie, a przyjemny jego baryton sprawiał wrażenie wesołego, miękkiego i niezwykle podobnego. Wszakże słowa jego prawdziwe, tylko wewnętrzna obawa nieznacznie przyćmiewała momentami entuzjazm świeżo upieczonej bety. Na szczęście nie sposób poznać było, jak bardzo obawiał się zamachu ze strony Ninja.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Alastair dnia Pon 19:03, 13 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zero
Dorosły


Dołączył: 28 Maj 2011
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zewsząd.
Płeć: Samiec

PostWysłany: Pon 19:15, 13 Sty 2014 Temat postu:

-Alastair-Zero pokiwał głową, dając znak iż zrozumiał. Imię zadźwięczało mu w głowie jeszcze kilka razy, aż uśmiechnął się mimowolnie, bo bardzo mu się ono spodobało. Było dość niecodzienne, w każdym razie bardziej niecodzienne niż imię Zero. On sam miał ze swoim imieniem cholernie banalne problemy, takie jak: czy to imię w ogóle powinno się odmieniać? Dajmy temu na razie spokój, chyba nie będzie musiał przedstawiać się po raz drugi. Alastair nie wyglądał na starca z alzheimerem, który będzie co o to co chwila pytał.
-Czy wydarzyło się coś ciekawego gdy mnie nie było?-Zapytał, przekrzywiając z lekka łeb. Gdbyby było to możliwe, miałby w tym miejscu majnstrimowe okulary, szalik i czapkę, może nawet zapuściłby brodę, bo hipsterzy to fajny naród, ale noszenie ubrań było chyba czymś niecodziennym, więc zostawimy ten aspekt na potem.
Ile właściwie go nie było? O, to było bardzo dobre, konkretne pytanie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Forum O wilkach Strona Główna -> Łąki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 124, 125, 126, 127, 128  Następny
Strona 125 z 128


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin