Forum O wilkach Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Przylądek Dobrej Nadziei

To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Forum O wilkach Strona Główna -> Morza
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Leth
Dorosły


Dołączył: 11 Mar 2011
Posty: 242
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Nie 18:51, 17 Kwi 2011 Temat postu:

- Retes! - wrzasnął Leth, uśmiechając się promieniście. - To o niego Schattowi chodziło! - rozwiązał zagadkę, informując o tym wszystkich dookoła. Zaraz jednak odchrząknął.
- Bo Viktoria mówiła, że Retes nie zostawi Leavi... - powiedział spokojniej.
- Mamo, a czemu jest tak, że darzy się względami głównie płeć przeciwną? - spytał nagle, wyraźnie zaciekawiony tematem. Ta... Zaraz pewnie padnie jakieś gorsze pytanie :3


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lea
Lekarz


Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 2781
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Nie 18:56, 17 Kwi 2011 Temat postu:

Lea jednak była zdania, że skoro dzieci pytają, trzeba odpowiadać. - Bo widzisz... Jeżeli ktoś obdarza kogoś względami, to najprawdopodobniej chce się z nim połączyć w parę. A łączymy się w pary po to, aby dbać o przetrwanie, czyli się rozmnażać... - wilczyca zastanowiła się, czy aby nie posunęła się za daleko. - Ale opowiem wam bardziej szczegółowo, jak dorośniecie. - zakończyła temat. - Ach, więc kim jest ten Retes, kochanie? - spytała z uśmiechem Leavi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Colin
Dorosły


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 213
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Nie 19:03, 17 Kwi 2011 Temat postu:

Po chwili wpadł tutaj jako kulka Colin. Potem wstał i potrząsnął głowa, lecz i tak świat się kręcił. Klapnął na cztery litery i przyjrzał się tutaj obecnym. Zamrugał oczyma rozglądając się cały czas. Zastrzygł uszyma wesoło.
-Cześć! - krzyknął wesoło. Zaczęła robić mu się niedobrze. Samiec upadł na ziemię plackiem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Leavi
Dorosły


Dołączył: 15 Mar 2011
Posty: 203
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Nie 19:08, 17 Kwi 2011 Temat postu:

- Wujek Schatt kłamie. - Mruknęła... Czemu wujek tak sądził? Ona nic nie zauważyła... Chyba. To znaczy, można by na ten temat podyskutować, ale nie trzeba. Zostawmy sobie ten temat na jakiś inny czas, prawda? Gdy usłyszała imię wypowiedziane przez Letha spojrzała na niego z wytrzeszczem (xd).
- Nie prawda! Mamo on... no... nie prawda! - Słowa grzęzły jej w gardle. Nawet nie wiedziała co powiedzieć, ale... to dlatego, że Leth miał rację? Nie wiedziała. Po prostu taki odruch bezwarunkowy. Coś jej mówiło, że musi zaprzeczyć, a przecież Retes to... był kolega.
- Mmmm... Retes jest moim kolegą. Tak samo jak kolegą Letha. Jest w naszej paczce... że tak powiem. - Chciała dodać, że ninja ale nie była pewna czy powinna. Może lepiej, żeby było to swojego rodzaju tajemnicą. Nooo... na razie pozostawi to dla Lethe, Retesa, Colina i siebie. No i wujaszka, bo on jako zombie też się o tym dowiedział...
- Mamusiu, żeby się rozmnażać? Dlatego jesteś z tatą...? - Spytała chcąc zmienić temat. Może nie był on najgorszy, a da się coś jeszcze od mamy wyciągnąc, bo w sumie... czemu nie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lea
Lekarz


Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 2781
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Nie 19:13, 17 Kwi 2011 Temat postu:

Lea obdarzyła córkę uśmiechem.
- Nie, nie tylko żeby się rozmnażać. Aby się rozmnażać dwoje wilków powinno też się kochać. Dopiero jak jest między nimi miłość, można przystąpić do... tego, o czym się dowiecie w odpowiednim czasie. - powiedziała przyciągając do siebie ojca swych dzieci i stawiając go obok. Niech trochę dopomoże, skoro potomstwo zaczyna zadawać różne pytania...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Leth
Dorosły


Dołączył: 11 Mar 2011
Posty: 242
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Nie 19:29, 17 Kwi 2011 Temat postu:

Yhm... Dopomoże. Zwłaszcza, że ma taką wprawę w udzielaniu wymijających odpowiedzi. >>>KLIK<<< :]

- A czemu nie teraz?! - krzyknął zdziwiony Leth. - Colin też jest pewnie ciekawy! - zawołał, licząc na jego poparcie. Patrzył długo na mamę, licząc na to, że wyjawi mu tę wielką tajemnicę (jak to brzmi... O.o) i będzie on mógł czuć się dowartościowanym członkiem rodziny. - Proooszę... - zmienił swe spojrzenie na iście błagalne.

Wena się kończy! :[


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lea
Lekarz


Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 2781
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Nie 19:36, 17 Kwi 2011 Temat postu:

- Lecie...Zacna, polska odmiana zagranicznych wyrazów. Jupii! - powiedziała Lea spokojnie. - Trzeba być cierpliwym, bo inaczej życie straci wszelki sens, at ty będziesz się czuł zniesmaczony nim, znudzony i zaszyjesz się gdzieś w kącie, zamiast bawić się z innymi... Tylko dlatego, że nie poczekałeś. - rzekła niesłychanie poważnym tonem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Colin
Dorosły


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 213
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Nie 19:42, 17 Kwi 2011 Temat postu:

Colin rozejrzał się leżąc na ziemi. Było mu nieco niedobrze.
- Popieram Leth'a! - krzyknął chociaż nawet nie wiedział o co chodzi. Poprawił swoją czarną grzywę, ponieważ przez nią nic nie widział. Zamachał swoim ogonem na boki, a następnie rozejrzał się. Zerknął na tą starszą waderę, która chyba była matka tamtych dwóch szczeniaków, których Colin znał.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Leavi
Dorosły


Dołączył: 15 Mar 2011
Posty: 203
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Pon 7:57, 18 Kwi 2011 Temat postu:

- Hej Colin... - Powiedziała radośnie do szczeniaka, którego dopiero teraz zauważyła ponieważ... Sama nie wiem czemu nie wcześniej T.T Spojrzała na Letha, który dociekliwie drążył temat i jak widać nie miał zamiaru z niego zejść... Chyba, że mama miała rację, ale dlaczego miałby się zniechęcić? Czy prawda jest taka... straszna?
- Mamo... Czemu czułby się znudzony? Czy jest aż tak źle...? - Oczywiście chodziło o świat, o życie... Cóż Leavi miała pewne przebłyski. Ale polegały one na nierozumieniu wielu rzeczy, ale ciekawość. Owszem, też nią kierowała. Jednak nie miała jak jej zaspokoić ale... Może jednak nie warto jest dorastać. Może życie nie ma do końca takiego sensu. I jaki jest cel, tego aby oni byli na świecie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dante de Cossa
Hybryda


Dołączył: 17 Wrz 2010
Posty: 1236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Pon 12:14, 18 Kwi 2011 Temat postu:

Schatt doszedł do wniosku, że skoro dzieci się odnalazły, to można się zająć własnymi sprawami. Teraz były już w łapach swych rodziców i, jak widać, były o wiele szczęśliwsze niż z nim. Czyżby te maluchy nie znały się na żartach? Trzeba je będzie nauczyć tej umiejętności. Podszedł do Shin i delikatnie ją pocałował. Przy dzieciach nie mogli sobie pozwolić na czułości. Nie wypadało... Jeszcze Seth i Lea mieliby mu to pewnie za złe.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shinra
Dorosły


Dołączył: 02 Paź 2010
Posty: 217
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Pon 12:22, 18 Kwi 2011 Temat postu:

- Schatt... - zaczęła niepewnie. - Boję się... o nas. Ostatnio długo się nie widzieliśmy, nie mamy dla siebie czasu. Nie wiem, czy to jest na pewno... - urwała. Spuściła łeb w dół, zamykając oczy. - Ja nie wiem, czy to na pewno to... - dokończyła. Nie podnosiła głowy, nie otwierała oczu. Czekała tylko na jego reakcję... Gniew? Smutek? A może się ucieszy, że w końcu to dostrzegła? Teraz wilczyca spodziewała się wszystkiego.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dante de Cossa
Hybryda


Dołączył: 17 Wrz 2010
Posty: 1236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Pon 12:31, 18 Kwi 2011 Temat postu:

- Shin... Przecież wiesz... Prawdziwa miłość wszystko zniesie... Rozstania, trudności, różnice... Przyznam, ostatnio nie mieliśmy dla siebie czasu, ale teraz możemy to zmienić. Powiedz choćby jedno słowo... - odparł spokojnie Schatt. Nie chciał rozstania tylko dlatego, że dawno nie rozmawiali, nie mieli dla siebie czasu. Kochał ją i był gotowy poświęcić wszystko. Bez wyjątku. Całe swe życie i pracę. Wszystko, co robił, robił dla niej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lea
Lekarz


Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 2781
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Pon 12:34, 18 Kwi 2011 Temat postu:

- Bo widzisz kochanie... - zaczęła Lea patrząc na swoją córeczkę. - ... Jeżeli w życiu skończą się te rzeczy, do których dążymy, które chcemy osiągnąć, nie będziemy mieli osób, które kochamy, czy czegokolwiek dla czego będziemy żyć, to co to za życie? - o tak, wywody filozoficzne dla młodych szczeniąt? Czemu nie? - Na przykład, jeżeli chciałabyś zjeść wszystkie cukierki świata, a pewnego dnia już by ich nie było, to nie miałabyś co robić. - a teraz przekładamy na odpowiednie języki.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shinra
Dorosły


Dołączył: 02 Paź 2010
Posty: 217
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Pon 12:41, 18 Kwi 2011 Temat postu:

- Nie wydaje ci się, że to tylko młodzieńcze zauroczenie? Zauroczenie, które nie znalazło końca w dorosłości i nadal ciągnie się, będąc tylko dla swego istnienia... - spytała, podnosząc głowę.
- Z resztą widzisz... Nawet teraz się nie przejmujesz. Nie przejmujesz się tym, że nasz związek wisi na włosku... - nieistniejącym włosku, chciała dodać, lecz darowała sobie. - Nie mówisz, że tęsknisz... Czekasz, aż ja to zrobię. Zauważyłeś, że dawno nie mieliśmy czasu dla siebie? Dostrzegłeś to chyba dopiero teraz... - mówiła, powstrzymując łzy. On jej nie kochał... Nie mówił, że za nią tęskni... A może nie tęsknił...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dante de Cossa
Hybryda


Dołączył: 17 Wrz 2010
Posty: 1236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Pon 12:50, 18 Kwi 2011 Temat postu:

- Shin, nawet tak nie mów! Przecież wiesz, że tęskniłem, że cię kocham. Tu słowa nie są potrzebne. Jeśli jednak na słowa też ci zależy, to: tęskniłem, nawet nie wiesz jak bardzo, i to nie jest zauroczenie, to jest miłość - powiedział Schatt, obejmując Shinrę. Zapomniał o okolicznościach. Zapomniał, że obok znajdują się dzieci. Musiał naprawić to, co zniszczył czas. Czas... Czym on był? Czymś ulotnym, nierealnym, niematerialnym. Czymś, czego nie dało się ująć w słowa, a co jednak w umysłach jego i innych istniało. Istniało, choć tak naprawdę nigdy nie było. Istniało tylko wrażenie. Wrażenie, że on płynie, że wszystko się zmienia. Niektórzy próbowali zatrzymać jego bieg, ale się nie udało. Dlaczego? Bo czasu nie ma... A nie da się zatrzymać tego, czego nie ma.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Leavi
Dorosły


Dołączył: 15 Mar 2011
Posty: 203
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Pon 12:53, 18 Kwi 2011 Temat postu:

Z uwagą słuchała tego co chciała jej przekazać Lea. Wiedziała, że mama jej odpowie na pytanie. Odpowiadała na wszystkie pytania, które zadali! I nawet się nie zawahała! Jeżeli to wszystko ma umieć Leavi, pamiętać i wiedzieć to... Lepiej jak już założy okulary, usiądzie przy książkach i spędzi przy nich życie... No przynajmniej tak pomyślała w pierwszej chwili. Choć może... uda jej się te wiedzę opanować bez takiego poświęcenia?
- Aaaaaaaaaa... - Powiedziała gdy usłyszała to o cukierkach. Tak, to było szczerze mówiąc prostsze dla niej do zrozumienia. Bez wątpienia. Ale czy to znaczy, że te cukierki musi jeść powoli? I dopiero przed swoim końcem zjeść ostatniego? Albo... na koniec? Dobra, to już za dużo. Spojrzała na wujaszka, który zaczął rozmawiać z tamtą wilczycą... Uniosła delikatnie brew do góry. Coś jej nie pasowało w tej waderze. I tu nie chodzi o jakieś negatywne energie czy coś... Ale chyba... była smutna. No ale Leavi nie będzie się wtrącać, to nie są sprawy na jej główkę. Spojrzała w stronę Colina, to znaczy Letha... Dobra, w stronę ich obydwu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lea
Lekarz


Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 2781
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Pon 13:02, 18 Kwi 2011 Temat postu:

- No, czy macie jeszcze jakieś pytania, czy może pójdziemy coś zjeść? - spytała z uśmiechem zwracając się do swego potomstwa. I ona dawno nie miała nic w pyszczku, więc trzeba wykarmić dzieci siebie i małżonka. Małżonek wprawdzie był jakiś niemrawy ostatnio, może to z głodu? Już on go nakarmi, taki chudy długo nie popędzie!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seth von Wiegemesser
Dorosły


Dołączył: 09 Lis 2010
Posty: 628
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Pon 16:29, 18 Kwi 2011 Temat postu:

- Ja jestem za jedzeniem. Nie wiem jak wy... - powiedział Seth, delikatnie się uśmiechając. Musiał przyznać, że już zgłodniał. Przydałoby się coś upolować. Już małe zwierzątka nie wystarczą. Żeby wykarmić całe przedszkole, potrzebowali przynajmniej jakiejś sarny... Mogliby przy okazji nauczyć dzieci tropić, atakować, zabijać... Ale w tym mimo wszystko wśród nich najlepszy był Schatt. Ale ten najwyraźniej zajęty był własnymi sprawami...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lea
Lekarz


Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 2781
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Pon 16:59, 18 Kwi 2011 Temat postu:

- No, dzieci kochane, czas na nas. Dajmy wujkowi Schattowi trochę prywatności, a sami chodźmy coś zjeść. - powiedziała biorąc Leavi na ręce i kierując się w stronę wyjścia. Letha też by wzięła, ale do silnych nie należała. Po chwili wraz z córeczką zniknęły między drzewami kierując się w stronę Lasu Wiecznej Ciszy i mając nadzieję, iż reszta rodzinki wkrótce ją dogoni.

zt - Lea i Leavi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seth von Wiegemesser
Dorosły


Dołączył: 09 Lis 2010
Posty: 628
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Pon 17:06, 18 Kwi 2011 Temat postu:

- No a ty, młody panie, chyba będziesz zmuszony iść pieszo, chyba że chodzić jeszcze nie umiesz - powiedział do Letha, po czym pobiegł za Leą i Leavi. A raczej za Leavi w ramionach Lei, czy za Leą, trzymającą Leavi w ramionach... Dla niego to wszystko było zbyt skomplikowane. Po prostu pobiegł za nimi do lasu. Trzeba było coś zjeść.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Forum O wilkach Strona Główna -> Morza Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 33, 34, 35 ... 52, 53, 54  Następny
Strona 34 z 54


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin