Forum O wilkach Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Zdradzieckie urwisko

To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Forum O wilkach Strona Główna -> Urwisko
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Sashadel
Dorosły


Dołączył: 20 Paź 2012
Posty: 77
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Śro 15:27, 02 Sty 2013 Temat postu:

- Najnowsza nie jestem, są wilki mieszkające tu krócej, ale długim okresem czasu nie można nazwać tego, który dzieli nas od mego dołączenia do tejże krainy. - nie wiedziała, ile dokładnie minęło odkąd tu dołączyła, lecz krótko to nie było, raczej średni czas. Miała już jakiś dom, kilku znajomych. Ale...Co Akinori właśnie powiedział? Przyjrzała się dokładnie białemu basiorowi, który wcześniej krzyczał coś do różowej i dopiero teraz zauważyła, że to jeden z jej pierwszych znajomych. Uśmiechnęła się, stwierdzając, że lepiej nie przerywać rozmowy. Zerknęła na rozmówcę, któremu uroku osobistego nie brakowało.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 15:39, 02 Sty 2013 Temat postu:


- Zawsze mogę przejść z Tobą na Pan/Pani - zawołał wesoło, klasnąwszy przy tym pogodnie w łapy i szczerząc nienagannie zadbane uzębienie w szerokim grymasie. Poruszył zaraz też ogonem, jakby w reakcji na dalsze słowa Xerri. Szkoda tylko, że się tak przechwalała rzekomym awansem, który nawet nie wiadomo, czy uzyska, ale to już nie jego problem. Obudzi się kiedyś z ręką w nocniku i tyle. Spojrzał z zainteresowaniem na samca. Noisha, konkretnie. Miał dziwne wrażenie, że ta dwójka nie pała do siebie sympatią, dlaczego zatem marnuje cenny czas na spotkanie, które psuje tylko nerwy? Świat dorosłych był taki dziwny, że im bardziej Alek go poznawał, tym mniej się do niego pchał. Najchętniej cofnąłby się do czasów szczenięcych, ale co począć? Postanowienie userki zostało wprowadzone w życie: zakłada tylko szczenięce postaci, którym zmienia rangi kolejno przy 300 oraz 600 postach. Choć, teoretycznie, dojrzewający trwają dłużej niż młode, więc drugi próg może ulec jeszcze zmianie.
- A więc dowódca, powiadasz? Jak to jest być wojownikiem? - spytał, z zamiarem odciągnięcia uwagi Xerri od zgryźliwych uwag Noish'a i na odwrót, żadne bowiem zdawało się nie pozostawać temu drugiemu dłużne.
- I dlaczego chcesz dowodzić, skoro - jak sama powiedziałaś jakiś czas temu - podczas pokoju wojownicy są kompletnie... zbędni? - dodał, przekrzywiając łebek w przeciwnym kierunki, niźli wcześniej.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Alastair dnia Śro 15:40, 02 Sty 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Akinori
Wojownik


Dołączył: 29 Gru 2011
Posty: 619
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 15:42, 02 Sty 2013 Temat postu:

- Rozumiem. - Powiedział z zamyśleniem. W tej samej chwili się wyprostował a kości po raz kolejny zgrzytnęły.
On w tej krainie był od zawsze.. Tu się urodził i tutaj jest jego jedyny dom. Choć szczerze mówiąc, niby jest tu od zawsze, ale sympatycznych wilków poznał bardzo mało.. Gdzie się nie spojrzy są ci ''mroczni'', źli i w ogóle. Akinori nie rozumiał tego, jak można robić ze siebie pseudo złego osobnika? Jeszcze w miarę rozumiał to, jak ktoś był od zawsze zły, nie znał dobra itp.. Ale to jest już dziwnie, że jak dobra i miał osoba, z dnia na dzień stara się być gorsza, bardziej mroczna itp.
W końcu wyrwał się z tych wszystkich zamyśleń, zerkając na swą rozmówczynię i uśmiechając się szeroko. Sympatyczna, miło się z nią gada, bardzo fajna osóbka.
- Co byś zrobiła, gdybym teraz tak zupełnie ''przez przypadek'' skoczył? - Zapytał, znów przenosząc wzrok na sam dół urwiska. Jednym ruchem łapy, strącił kilka kamyczków w dół i zaczął wyczekiwać uderzenia o grunt. W końcu, ledwo dosłyszalny odgłos był, ale trzeb było na prawdę się wytężyć, by to usłyszeć.
Zerknął znów na Noisha, później na różową, a na sam koniec na wilka, którego też nie znał..
Koniec końców znów jego spojrzenie wylądowało na Sash.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sashadel
Dorosły


Dołączył: 20 Paź 2012
Posty: 77
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Śro 16:06, 02 Sty 2013 Temat postu:

Nowe pytanie było niezbyt fajne, Sash skrzywiła się, słysząc je. Spojrzała na dół, ledwo słysząc dźwięk kamyków zrzuconych przez Akiego, na samo dno przepaści. - Postarałabym się Ciebie złapać. A jak by się nie udało to...To bym się całkowicie załamała, no! - stwierdziła. - Więc proszę, nie próbuj. To na pewno nie jest...Przyjemne. - Stwierdziła, starając się przekonać towarzysza do zostania na tym świecie, jako materialna postać. "Gdybym tylko umiała latać...Może kiedyś. Do tego czasu trzeba go powstrzymywać, a gdy już będę mogła rozłożyć skrzydła i poszybować w dół, złapałabym go za każdym razem..." - pomyślała.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Akinori
Wojownik


Dołączył: 29 Gru 2011
Posty: 619
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 17:09, 02 Sty 2013 Temat postu:

- No raczej, że nie jest przyjemne. Choć raz już miałem takie małe załamanie nerwowe i miałem ochotę skoczyć, jednakowoż się powstrzymałem. Na szczęście, bo wtedy nie poznałbym tak miłej wilczycy jak ty. - Powiedział cicho, by nikt prócz Sashadel tego nie usłyszał.
Ostatni raz spojrzał w dół i odsunął się trochę od krawędzi.
- Co jeszcze byś ciekawego powiedziała? - Zapytał, machając ogonem i strzygąc jednym uchem jak szalony. Wyglądało to nieco komicznie, no ale cóż, Akinori'ego nie zmienisz, taki już był.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sashadel
Dorosły


Dołączył: 20 Paź 2012
Posty: 77
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Śro 17:51, 02 Sty 2013 Temat postu:

- D-Dziękuję. Ale wież mi, są wilczyce sto razy milsze... - odwróciła wzrok, komplementy zawsze ją onieśmielały. Uśmiechnięta zastanowiła się, o czym mogłaby jeszcze porozmawiać. - Ciekawego...Ciekawego... - szepnęła cicho. - Wiesz, nie jestem ciekawa, ani nic ciekawego nie przeżyłam, więc nie mam o czym mówić... - stwierdziła, zdecydowanie zasmucona tym faktem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Xerri
Wojownik


Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 1441
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Śro 19:05, 02 Sty 2013 Temat postu:

Samica uśmiechnęła się i powiedziała:
- Alek! Mówiłam ci już kiedyś jak to jest być wojownikiem. A wojownicy i tak są ważni, nawet gdy jest pokój. Na przykład może być tak, że jakiś zdrajca może nagle próbować zaatakować alfę. I my wtedy musimy temu zapobiec lub jeśli jest to konieczne: zabić tego osobnika. -samica mówiła cały czas patrząc na (dawnego?) partnera.- Trzeba też pamiętać o tym, że Alfa może w każdej, dosłownie w każdej chwili dać nam do wypełnienia jakąś ważną misję. -dodała.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 19:13, 02 Sty 2013 Temat postu:


- Mówiłaś, mówiłaś. - Machnął łapką. Tłumaczyła, jak dziecku, rycerz, dama, smok... Wypuścił głośno powietrze. No, nic. Dla niego i tak bezsensownym było pchanie się na wojownika, jakaś dziwna moda, kogo nie spotkał - wojownik tudzież rekrut na to stanowisko. Dobrze, że chociaż jego ojciec był magiem, zawsze jakieś urozmaicenie. Poruszył niedbale uchem.
- A jeśli ktoś zaatakuje alfę, a wy nie będziecie wiedzieć? Przecież raczej zamachów nie dokonuje się na oczach potencjalnych pomocników ofiary. - Wzruszył niedbale barkami, wpatrując sie w Xerri. Proszę, Noish milczał, może zapomną o tym, by znów startować sobie do gardeł? Już nie chodziło nawet o to, iż Alastair czuł się jako piąte koło u wozu, przyglądając się całej tej niezdrowej sytuacji. Po prostu, polubił waderę i basiora, toteż nieszczególnie leżało mu, by którekolwiek z nich dostawało po zadzie obelgami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Noish
Dorosły


Dołączył: 27 Gru 2011
Posty: 543
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Pętli Czasu
Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 19:33, 02 Sty 2013 Temat postu:

Ponownie, tym razem w bezpieczniejszych okolicach, machnął łapką, zbywając jej słowa. Awans-srawans, co tam życie skoro można zginąć? Postać się do mnie upodabnia -.- On zgryźliwy? Rzekłby 'wypraszam sobie', acz myśli jego nie dotykały myśli cudzych i na odwrót. Byłoby to całkiem ciekawe, o tyle jednak niemożliwe.
- Jesteś ciotką, Xerri? Bratanka nie da się zdradzić, nie? Chociaż ten szczęściarz wydobył się spod twoich skrzydeł. - Przemknął złotymi oczami po licu małolata, dotąd bowiem, planując samobójstwo, nie miał szczególnie czasu na przyglądanie się.
Skoczyłby? Sam ma niby jakieś awanse do skombinowania, choć użeranie się z życiem też mu nieszczególnie w smak. Od niechcenia ruszył kitę, w tempie leniwym, wręcz ponurym, śmigającą przez powietrze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Xerri
Wojownik


Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 1441
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Śro 19:42, 02 Sty 2013 Temat postu:

Samica zamyśliła się i odpowiedziała Alkowi:
- Wojownicy często sprawdzają bezpieczeństwo Alfy. Pewnie wyczujemy to poprzez nasze zmysły. Każdy wojownik jest świetnie wyszkolony i wytrenowany.
Spojrzała z pogardą na Noish'a i odpowiedziała:
- Nie interesuj się moimi sprawami! Teraz już wiem, że Akinori był lepszy niż ty, ale on już nie chce ze mną być. -mówiła to głośno. Może Akinori usłyszy?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Noish
Dorosły


Dołączył: 27 Gru 2011
Posty: 543
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Pętli Czasu
Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 20:55, 02 Sty 2013 Temat postu:

Uniósł szybkim ruchem łapę, podtykając ją Xerri pod brodę, chcąc lekko unieść jej pysk, przytrzymać. Naprawdę jest brzydka, stwierdził w myśli radośnie.
- Byłem dosyć znośny, acz pewna zołza to zmieniła - odparł, wykrzywiając usta w lekkim uśmieszku, tym razem już nie tak okazałym. - Widzisz, nikt nigdy Cie do związku ze mną nie zmuszał, kropeczko, sama zaczęłaś, raz po raz pytałaś czy cię kocham, snułaś plany. Więc wiesz, mam prawo żywić do ciebie pretensję. Akinori, powiadasz? Nie chce być z tobą? Całe szczęście dla niego, jest wiele, ba, miliony lepszych. Brawo Akinori! Uratowałeś swoje życie przed zagładom! Powiem Ci, że stos nawozu prezentuje większe przywiązanie. Z ciebie, kochana, marne ścierwo. Najchętniej zepchnąłbym Cię teraz z tegoż urwiska bądź poderżnął gardło, ale perspektyw na przyszłość sobie do końca psuć nie chcę. - Lewie dostrzegalnie skinął łbem, ukradkowo zerknął za siebie, zbliżył się ku Xerri. - Chociaż ostatecznie... Jesteśmy dorośli, oboje. Głupota, głupotą, żal, żalem. Wiedz, że możesz uznać mnie za swojego największego wroga; pamiętaj, że nie mam ograniczeń. Jeśli mi się poszczęści, legniesz trupem u mych łap - wyszeptał czule prosto do ucha dawnej wybranki. Zmieniło się życie, na gorsze niekoniecznie, przynajmniej póki żywi tą skromną nadzieję upuszczenia komuś krwi...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Akinori
Wojownik


Dołączył: 29 Gru 2011
Posty: 619
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 21:20, 02 Sty 2013 Temat postu:

- Hehe, eh tam gadasz. - Powiedział z uśmiechem. Teraz po głowie chodziły mu różne myśli, czy zda test? Jak to wszystko się potoczy? Uhh, przecież nie może o tym myśleć!
Kiedy usłyszał słowa różowej wadery, zrozumiał, że to Xerri. No super, cały komplecik. Noish, jej były, Akinori, jej były i Xerri w jednym miejscu, no zajefajnie, na prawdę!
Znów uniósł dziwnie łeb ku górze i popatrzył na Noisha. On tak stawiał całą sprawę. Huhm, Akinori się nie wtrąci.
Mruknął coś pod nosem i popatrzył znów na Sashadel. Nie będzie teraz myślał o przeszłości, zbyt bolała, zbyt raniła..


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Akinori dnia Śro 21:24, 02 Sty 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sashadel
Dorosły


Dołączył: 20 Paź 2012
Posty: 77
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Śro 21:39, 02 Sty 2013 Temat postu:

Zaśmiała się cicho. Widząc poczynania Akinoriego, spojrzała na Noisha i różową. - Czy...Czy coś się stało? - zapytała, zaczynając się martwić. Chyba na prawdę za mało wiedziała o swoim rozmówcy. Przyglądała się jemu oraz dwójce stojących trochę dalej osobników, z niemałym strachem i smutkiem. - Jeśli nie chcesz mówić...Nie mów, ale pamiętaj, że na mnie zawsze możesz liczyć. Pomogę zawsze, bez najmniejszego wyjątku... - powiedziała, ciszej, jakby się wstydziła. Jednak nie spuszczała wzroku, jeszcze by sobie coś zrobił, biedny Akinori. Czy coś złego w przeszłości mu się stało? Del nie miała najmniejszego pomysłu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Xerri
Wojownik


Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 1441
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Czw 17:21, 03 Sty 2013 Temat postu:

Samica prychnęła Noish'owi w twarz i splunęła mu w prawe oko.
- Myślisz, że się ciebie boję? Jestem wojowniczką i zdaje na dowódce wojowników. Nie boję się takich samców jak ty. -rzuciła do dawnego wymarzonego samca. Popatrzyła na Alka i obejrzała go sobie. Wyprzystojniał. Pewnie każda dojrzewająca go będzie chciała <3


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Czw 17:27, 03 Sty 2013 Temat postu:


To mu się nie spodobało. To było co najmniej bardzo niehigieniczne, dlatego waknął głucho, gniewnie marszcząc czoło.
- Xerri, zachowujesz się paskudnie. Ty po prawdzie też - przeniósł spojrzenie na Noish'a - Tak kobiecie uwłaczać? Dorośnijcie wszyscy! - jęknął, kręcąc przy tym przecząco łepetyną. Nagrać i wysłać do "śmiechu warte", o ile młodsza część forum jest w stanie pamiętać takowe, dawne show. Zacmokał kilkukrotnie z dezaprobatą. Odciągnąć ich od siebie, zanim na dobre skoczą sobie do gardeł? A może zrzucić ich oboje z przepaści? Tak, byłby spokój. Ale.. co na to powiedziałby ojciec? Nie byłby zadowolony, zapewne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Noish
Dorosły


Dołączył: 27 Gru 2011
Posty: 543
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Pętli Czasu
Płeć: Samiec

PostWysłany: Czw 17:42, 03 Sty 2013 Temat postu:

Ach, iście śmiechu warte, choć zniewaga krwi wymaga. - Prawdę trzeba znać, a ja jej dla czyjejś wygody nie będę w sercu tłamsił - odparł sceptycznie, przymrużając zaplute oko. - Wątpię byś zdała, a jeśli cymbał twojego pokroju może zostać wojownikiem, to każdy może. I ja również szkolę się w tym kierunku. A więc nie spocznę, do czasu gdy zrównam się z tobą... wtedy. Dopowiedz sobie. - Po chwili, dokładniej po momencie gdy przysiadł już na tylnych łapach, wprawiając w drżenie czubek ogona, rozłożył teatralnie łapki, nakreślają w powietrzu krąg. Ta przyszłość. Taka kusząca...
A cóż mu po tym, że z pewnością nie zachował się jak dżentelmen? Ona się zachowała jak dama? Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie, czyż nie kwintesencja życia? Stare, dobre, nie widzące nagięć prawo. Ząb za ząb, oko za oko. Swoiste Credo, według którego mógłby żyć zawsze. Może spróbuje...

Brak weny, of course.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Akinori
Wojownik


Dołączył: 29 Gru 2011
Posty: 619
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Czw 17:46, 03 Sty 2013 Temat postu:

- Coś się stało? Za długa historia, na prawdę! - Powiedział z ciężkim westchnieniem, wypuszczając powietrze i patrząc na całą zaistniałą sytuację.
Przyglądał się Xerri ze zdziwieniem. Słychać ją było, nawet bardzo dobrze.. No, chyba już każdy tutaj zrozumiał, że zdaje na Dowódcę Wojowników. Ehh...
Akinori przez jakiś czas ją obserwował ją i pokręcił łbem. Fakt, zachowanie godneee wojownika..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alastair
Latająca Alfa Ognia


Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 3212
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Czw 17:50, 03 Sty 2013 Temat postu:


Z kamerą wśród zwierząt... chociaż nie, już nie uczłowieczone wilki zachowują się o wiele lepiej, przyzwoicie. Nie plują sobie po ślepiach, a jedynie gryzą po pyskach - to dopiero zniewaga! Ale Alastair - niestety - innego świata nie poznał. Przykro, iż Xerri potrafiła się jedynie przechwalać wyższą rangą a kiedy skończyły jej się argumenty, zachowywała się dość żałośnie. Ale jak zachowałby się i on? Czy nie podobnie? Nie wiedział. Dlatego nie zamierzał nikogo oceniać, a jedynie cierpieć i ubolewać w milczeniu.
- A możecie jakoś załatwić to jak istoty dorosłe? Już ja wykazuję większą dojrzałość, a to nie lada cios - powiedział jeno, bezradnie rozkładając łapy. Odetchnęła głęboko. Miał dość tego teatrzyku, jak dla niego to aż nazbyt godziło w czyjąkolwiek dumę, nawet zwykłego obserwatora.
- Jak dam Wam obojgu po razie i wrzucę do lodowatej wody, ochłoniecie? - mruknął, mocno już zdegustowany zachowaniem tej dwójki. Wstyd dla całego wilczego rodu. Miał nadzieję, że żadne z nich nie należy do Ognia... niech robią bydło gdzie indziej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Burak
Dorosły


Dołączył: 30 Gru 2012
Posty: 416
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z pola.
Płeć: Samiec

PostWysłany: Czw 20:57, 03 Sty 2013 Temat postu:

Śmieszne. Chociaż. Nie. Nie, już nie śmieszne. Zabawa w Portale dawno przestała go bawić. Ten portal był jednak zabawny, ale mocno uszkodzony. Przez co? To dobre pytanie. Szedł powolnym, leniwym krokiem, co jakiś czas niechętnie strzygąc uchem. Wyszli z poziomu portali na pustyniach. Pocieszające. Oznacza to, że jest o krok wyżej. We wnętrzu czuł jednak chłód. Niepokój trawił mu serce i płuca, dając poczucie duszności. Gdy tylko przeszedł przez ten portal ten się rozpadł. Na małe, szklane, jaskrawe w słońcu kawałeczki. Niezdolne do ponownego złożenia się, zregenerowania bramy. Portal musiał być stary. Ale to niemożliwe. Gra zaczęła się trzy lata temu, portale mogły utrzymać swą istotę przez kolejne 100 lat więcej. Miały się utrzymać do końca gry. A jeżeli ktoś zniszczył portal? Ale po co? Poruszył szczęką, jak gdyby przeżuwał jakiś kawałek mięsa. Prowiant skończył mu się dawno, ale to nie jest żaden problem. Przystanął, podnosząc łapą i poprawiając okulary. Przez jego kulawy chód zsuwały się coraz niżej. Dopiero wtedy zauważył parę osobników. Wilki. Huh? Przeskoczył po nich wzrokiem. Nie, żaden nie brał udziału w grze. Rozpoznałby go od razu.
Tak. To dlatego portal został zniszczony. Zmrużył oczy, ukrywając zdumienie które przyćmiło nawet niepokój.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Noish
Dorosły


Dołączył: 27 Gru 2011
Posty: 543
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Pętli Czasu
Płeć: Samiec

PostWysłany: Czw 21:59, 03 Sty 2013 Temat postu:

Apatycznie, przy wtórze tłukących mu się jeszcze po uszach, słowach tego młodego o imieniu... O jakimś imieniu, wykręcił łeb, decydując się na sprawdzenie co dziać się mogło za jego plecami. Nie napotkał jednak naporu zwykłości, tego co przeciętnie dostrzega się zerkając na świat; de facto napotkał ucieleśnienie swych najgłębszych marzeń o... o czymś, po prostu o czymś. Już kilka pierwszych myśli, analizujących wrażenie wzrokowe, pozwoliło mu zerwać siatkę okiełznania w pozorach normalności, która poniesiona przez wiatr, z łopotem runęła w ciemność rozpadliny. Niech i nawet nie wraca. W zainteresowaniu skierował parę uszu w stronę Buraka, obrócił się o te sto osiemdziesiąt stopni, rytmicznym, nieszczególnie żwawym krokiem zdzielił po łbie odległość dzielącą go od nowego celu, którym kompletnie napełniał się jego umysł, choć na ustach spoczęły niewypowiedziane słowa 'jeszcze do tego wrócimy, Xerri - dotrzymam swych obietnic'. Nastawił komplet uszu, pragnąc każdy szmer poddać dogłębnej, skutecznej analizie, by w ostateczności pozyskać jak najwięcej informacji, bez stosownego użytku z gęby. Niekrótki czas potem, ledwie pewnie kilka sekund, przystanął, na pokracznie rozstawionych łapach, częściowo skrywając ślepia, w podekscytowaniu niemiło jaskrawe, pod powiekami.
- Kim jesteś? - spytał najprościej, jakże mu tylko przyszło na myśl, nie tłumiąc flegmatycznej ciekawości pod grzecznościowymi formułkami. Źrenice skierowane wprost na tą istotę, nad której klasyfikacją się nie zastanawiał, powstrzymując się od chaotycznego muskania okolicy, tego co zmieniło się, towarzysząc pojawieniu się obcego. Jedynie kącikiem oka, usprawiedliwiając się, że spokój jest ponad jego siły, zerkał na kawałki nieznanego mu pochodzenia, pojawiające się razem z drobnym zamieszaniem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Forum O wilkach Strona Główna -> Urwisko Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 12, 13, 14  Następny
Strona 7 z 14


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin